Proces oskarżonej lekarki będzie się toczył od nowa
Wczoraj Sąd Apelacyjny w Białymstoku uchylił wyrok w sprawie lekarki oskarżonej o wyłudzanie refundacji za leki. Jeszcze raz sprawą zajmie się białostocki sąd rejonowy, który poprzednio wydał orzeczenie uznające oskarżoną za winną i skazujące na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Sprawa dotyczy wyłudzenia od NFZ refundacji za drogie leki przeciwnowotworowe. Zdaniem funduszu kwota nienależnej rekompensaty opiewa na ponad 186 tys. zł. Tak wysoka kwota jest zdaniem prokuratury wynikiem wystawienia w 2004 roku 87 recept, które to lekarka miała zrealizować sama, a które do chorych miały nigdy nie trafić. Zarzuty prokuratury obejmują poświadczenie nieprawdy oraz doprowadzenie NFZ do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. Dotychczas nie zostało do końca wyjaśnione, kto czerpał zyski z tego procederu. Zdaniem sądu pierwszej instancji były to hurtownie medyczne, otrzymujące od NFZ wyrównanie za leki w ramach refundacji, których przedstawiciele nie zostali jednak w ogóle przesłuchani w trakcie postępowania.
KT
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu