In vitro: a jednak śledztwo
Odpryskiem sprawy może być dymisja ministra Gowina
Poznańska prokuratura wszczęła śledztwo o przestępstwo w związku z możliwością zniszczenia zarodków. Pierwszy sprawę opisał DGP. Jeśli prokuratura skieruje ją do sądu - wyrok będzie precedensowy.
15 kwietnia zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyła klinika okulistyczna. Jej nowy dyrektor znalazł w jednej ze swoich placówek słój na zarodki. Była to pozostałość po dawnej działalności kliniki, która zajmowała się przed 8 laty in vitro. Kończąc tę działalność, zdecydowano o przechowywaniu zarodków. Ale w odnalezionym słoju nie było niezbędnego do tego ciekłego azotu. Składając zawiadomienie, dyrektor kliniki odwołał się do art. 157a par. 1 k.k., czyli możliwości uszkodzenia życia poczętego. Nikt do tej pory nie rozstrzygał, czy zarodek to już życie poczęte, czy jeszcze nie. - Prokuratura, jeśli dopatrzy się znamion przestępstwa, skieruje sprawę do sądu. Jeśli nie, sprawa zostanie umorzona - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Prus-Mazur.
Odpryskiem tej sprawy może być dymisja ministra sprawiedliwości. Ale chodzi nie o działania Jarosława Gowina, ale raczej o jego komentarze w kontekście sprawy poznańskiej. - Jeśli chodzi o ministra Gowina, to jest pewien problem. Nie ukrywam, że jestem już trochę poirytowany, bo bardzo bym chciał, żeby moi ministrowie skupiali uwagę opinii publicznej głównie na tym, czym się zajmują - stwierdził wczoraj premier Donald Tusk. Zasugerował, że decyzję podejmie w poniedziałek, i to może być dymisja. Chodzi o to, że Jarosław Gowin w TVN 24 mówił o dużym prawdopodobieństwie, że "na embrionach dokonuje się eksperymentów naukowych, z reguły prowadzących do uśmiercenia tych embrionów". Wskazał też, że w Niemczech nie można przeprowadzać eksperymentów na niemieckich embrionach. Jednakże naukowcy niemieccy sprowadzają embriony z innych krajów, prawdopodobnie także z Polski, i na nich przeprowadzają eksperymenty. Dodał, że to wina wszystkich polityków po roku 1989, którzy nie uchwalili odpowiedniego prawa w Polsce. Nagłośnione wypowiedzi dotyczące Niemiec stały się podstawą do ostrej krytyki ministra w mediach. Gowin stwierdził, że jego cytaty zostały zmanipulowane. Donald Tusk powiedział wczoraj, że trudno mu się dopatrzeć manipulacji w publikacjach na ten temat. I wezwał ministra na dywanik.
@RY1@i02/2013/081/i02.2013.081.00000030b.802.jpg@RY2@
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Czy Gowin będzie dalej ministrem, okaże się w poniedziałek
Klara Klinger
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu