Dziennik Gazeta Prawana logo

Immunitety z wątpliwym wyjątkiem

2 lipca 2018

Aby sprawa ruszyła z miejsca, potrzebny jest pozytywny sygnał z resortu sprawiedliwości. To ostatni warunek, na jaki czekali posłowie PO pracujący nad projektem ustawy fotoradarowej

Minister Grabarczyk stawia jednak pewne warunki. - Uważam, że odpowiedzialność karnoadministracyjna może dotyczyć naruszeń prawa rejestrowanych przez fotoradary, ale powinno się to odnosić do fotoradarów stacjonarnych, oznaczonych, stawianych w miejscach istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego - zastrzega w rozmowie z DGP. W jego ocenie przy wprowadzeniu trybu administracyjnego trzeba będzie dodatkowo doprecyzować pewne szczegóły. - Kłopotem nie są immunitety, lecz to, że tryb nie wyłącza odpowiedzialności osób, które łamią przepisy w stanie wyższej konieczności, np. wioząc kogoś do szpitala. Dlatego widzimy potrzebę podjęcia próby zróżnicowania takich przypadków - wskazuje minister sprawiedliwości.

Doprecyzowaniem ustawy zajmie się najprawdopodobniej parlamentarna komisja, do której projekt trafi po pierwszym czytaniu w Sejmie. To zadanie może być trudne. Zwłaszcza że zdania wokół zmiany trybu egzekwowania odpowiedzialności są podzielone. Konstytucjonalista prof. Bogusław Banaszak jest przeciwnikiem ich wprowadzania. - Istnieje zasada równości wobec prawa. A tu mamy dwa rodzaje kary za to samo, czyli przekroczenie prędkości. W trybie administracyjnym nie mamy punktów karnych, a w trybie wykroczeniowym już są. Do tego dochodzą różne tryby odwoławcze - zwraca uwagę profesor.

Z kolei zwolennikami zmian są immunitetowcy. - Nie mam nic przeciwko temu. Uważam, że nie ma żadnego powodu, by w takich sprawach sędziowie byli traktowani inaczej - komentuje Marek Hibner, rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych. Sędziowie i prokuratorzy zgodnie wskazują, że nawet woleliby zapłacić mandat i zakończyć sprawę w ten sposób, niż z powodu immunitetu narażać się na odpowiedzialność dyscyplinarną, która odbija się na ich pracy zawodowej. To teoretycznie dużo dotkliwsza kara. Ale w praktyce, jak udowodniliśmy w tekście z 20 listopada br., te grupy zawodowe praktycznie nigdy nie ponoszą realnej odpowiedzialności za swoje występki drogowe.

Likwidacja immunitetów była niegdyś jednym z głośnych postulatów PO. Nie zyskała akceptacji jako ogólny postulat, m.in. z powodu zastrzeżeń, że immunitet chroni parlamentarzystów, sędziów czy prokuratorów przed potencjalnymi nadużyciami ze strony władz. Teraz politycy PO mogą ograniczyć realizację postulatu do najmniej kontrowersyjnych przypadków, gdzie wykroczenie rejestruje maszyna, a kara nie jest natychmiastowa.

Posłowie opozycji są sceptyczni wobec zamiarów i nie mówią na razie, czy je poprą. - Będziemy się zastanawiać, gdy zobaczymy projekt. Mam wrażenie, że to populizm wynikający ze zbliżających się wyborów. Dotychczasowe doświadczenia skłaniają mnie do sceptycyzmu, czy chodzi faktycznie o zmiany, czy o to, by o takich zmianach głośno mówić - twierdzi wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisław Piotrowicz z PiS.

@RY1@i02/2014/242/i02.2014.242.00000030e.101.jpg@RY2@

Grzegorz Osiecki

Tomasz Żółciak

dgp@infor.pl

Którzy posłowie najczęściej dostają mandaty, a którzy je przyjmują? Czytaj na

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.