Dziennik Gazeta Prawana logo

Świat się skomplikował

27 czerwca 2018

Wciąż wzdychamy, wspominając wysoką jakość kodeksu Makarewicza. Ale rzeczywistość się skomplikowała i powrót do aktu sprzed osiemdziesięciu lat, nawet najlepiej napisanego, jest niemożliwy

Wprowadzonych w naszym kraju dyskusjach i rozważaniach na temat tworzenia przepisów karnych, często spotkać się można z wyrazami podziwu dla pierwszego polskiego kodeksu karnego z 1932 r., zwanego też potocznie od nazwiska jego głównego twórcy kodeksem Makarewicza. Akt ten chwalony był za swoją jasność, zwięzłość i syntetyczność sformułowań zarówno przepisów części ogólnej, jak i części szczególnej. Te jego zalety widoczne były zwłaszcza gdy zestawiano go z jego poprzednikami, tj. kodeksami karnymi obowiązującymi jeszcze długo po odzyskaniu niepodległości w poszczególnych regionach II Rzeczpospolitej na ziemiach byłego zaboru austriackiego, pruskiego i rosyjskiego.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.