Dziennik Gazeta Prawana logo

Nękanie jest przestępstwem, więc trzeba je zgłosić

1 lipca 2018

Pani Krystyna od dłuższego czasu czuje, że jest obserwowana przez sąsiada. Na początku tylko ją podglądał, gdy nie zasunęła zasłon. Potem zaczęła dostawać e-maile o treści erotycznej, kwiaty do pracy z pikantnymi bilecikami. Wpadała na mężczyznę "przypadkiem" na klatce schodowej, w windzie, w sklepach, na ulicy - wtedy nierzadko próbował jej dotknąć. Prosiła, aby przestał, ale on stał się jeszcze bardziej natarczywy, proponował randki. Jak się może od niego uwolnić - pyta udręczona czytelniczka

Najwyraźniej pani Krystyna stała się ofiarą stalkingu. Ten angielski termin oznacza obsesyjną, niepożądaną uwagę, jaką jedna osoba bądź grupa poświęca drugiej, co w praktyce oznacza właśnie jej nieustanną obserwację, śledzenie, prześladowanie. Prześladowca to stalker, który zwykle coraz bardziej osacza swoją ofiarę, nierzadko przechodząc od zwykłych, na początku niewinnych obserwacji do coraz zuchwalszych, a nawet niebezpiecznych dla niej czynów (włamań, napaści, okaleczeń, nawet zabójstwa).

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.