Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagrywanie także w sprawach karnych

2 lipca 2018

Procedura karna

Rejestrowanie rozprawy będzie obowiązkowe, jeśli sala sądowa będzie miała odpowiedni sprzęt. Tak wynika z senackiego projektu zmian w kodeksie postępowania karnego, którym zajmą się posłowie na rozpoczynającym się właśnie posiedzeniu Sejmu.

Obligatoryjny protokół

Planowane zmiany nie oznaczają, że tradycyjny sposób protokołowania zniknie z sądów karnych. Senacki projekt stanowi bowiem wyraźnie, że nagranie z przebiegu rozprawy karnej nie będzie protokołem elektronicznym (tak jak w przypadku procedury wykroczeniowej czy cywilnej), lecz jedynie załącznikiem do protokołu pisemnego. Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, "będzie to stanowić etap przejściowy pomiędzy protokołowaniem w tradycyjny sposób a wprowadzeniem protokołu elektronicznego na rozprawach w sprawach karnych".

Z projektu wynika, że nie będzie możliwości zrezygnowania z pełnego pisemnego zapisu przebiegu rozprawy. Senatorowie uznali bowiem, że wprowadzenie protokołu elektronicznego na tym etapie należy uznać - ze względu na specyfikę procesu karnego - za zbyt radykalne, gdyż prowadziłoby do skomplikowania oraz wydłużenia i tak już długo trwających postępowań.

Takie rozwiązanie podoba się sędziom.

- Brak protokołu pisemnego i wprowadzenie w jego miejsce protokołu elektronicznego nie tylko nie przyspieszyłoby postępowań karnych, ale zdecydowanie by je wydłużyło - twierdzi Bartłomiej Przymusiński, sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto.

I przypomina, że tak właśnie stało się w procedurze cywilnej, gdzie rozprawy nagrywane są od połowy 2012 r.

- Problem pojawia się wówczas, gdy zmienia się sędzia sprawozdawca, a także w postępowaniu odwoławczym. Zapoznanie się z zapisem elektronicznym zajmuje sędziom bowiem pięć - sześć razy więcej czasu niż odczytanie tradycyjnego protokołu - wskazuje sędzia Przymusiński.

Bez korelacji

Sędziowie zwracają jednak uwagę na fakt, że projekt nie został skorelowany z dużą nowelą k.p.k., która obowiązuje od tygodnia i która wprowadziła kontradyktoryjność procesu.

- W naszym kraju ustawodawca zawsze przeprowadza reformy bez dogłębnej analizy problemu. Nie zauważam, aby zmiany, które weszły w życie za sprawą noweli k.p.k., umożliwiały szybsze procedowanie przy nagrywaniu rozpraw - komentuje Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

Jego zdaniem dużo skuteczniejsze byłoby wprowadzenie nagrywania przede wszystkim w postępowaniu przygotowawczym. Taki materiał powinien być przedstawiony sądowi oraz uznany za ujawniony bez zbędnego powtarzania czynności dowodowych przez sąd.

- Dobrym przykładem jest słynny proces Fritzla, w którym nagrania stanowiły dowód i sąd nie musiał prowadzić ponownie przesłuchań - argumentuje sędzia Puchalski.

Wyrok w tej sprawie zapadł po zaledwie czterech dniach procesu.

Senacki projekt zyskał za to poparcie Rady Ministrów. "(...) Inicjatywa pozostaje w zgodzie z rysującą się aktualnie tendencją, wynikającą z rozwoju techniki i informatyzacji, zmierzającą do objęcia rejestrowaniem dźwięku albo obrazu i dźwięku rozpraw (posiedzeń) sądowych, w celu wierniejszego odzwierciedlenia ich przebiegu" - napisano w stanowisku przekazanym do Sejmu.

Zgodnie z projektem zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2016 r.

50 tys. zł to koszt wyposażenia jednej sali sądowej w sprzęt do nagrywania

Małgorzata Kryszkiewicz

 malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Projekt przed II czytaniem w Sejmie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.