Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Łatwiej będzie nam określić prawdziwych oszustów

27 czerwca 2018

Paweł Kołodziejski: Nie możemy bazować tylko na zeznaniach skruszonych świadków. Potrzebne są dowody znacznie bardziej wartościowe i przydatne

Czy wytyczne są potrzebne prokuratorom?

Tak, chodzi o dostosowanie pracy prokuratorów do nowej rzeczywistości prawnej. Od lipca 2016 r., gdy przyjmowano poprzednie wytyczne, zmieniło się bardzo dużo. W życie weszła m.in. ustawa tworząca Krajową Administrację Skarbową, w której przewidziano dla urzędników fiskusa wiele nowych uprawnień, dotyczących zarówno prowadzenia postępowania przygotowawczego, jak i realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych. Kolejna sprawa to obowiązująca już nowelizacja kodeksu karnego, która zaostrzyła nawet do 25 lat kary za wystawianie i posługiwanie się pustymi fakturami. Rzeczywistość jest więc inna, a kary za przestępstwa podatkowe o wiele surowsze.

Postępowania przygotowawcze mają koncentrować się na wykrywaniu faktycznych organizatorów karuzel VAT. To może okazać się trudne z uwagi na międzynarodowy charakter takich przestępstw. Czy w takiej sytuacji prokuratorzy nie zadowolą się przyłapaniem firmy, która nieświadomie została wciągnięta w przestępczy proceder?

Nie sądzę, żeby istniało takie niebezpieczeństwo. Z wytycznych wprost wynika, że prokuratorzy powinni wystrzegać się oskarżania uczciwych firm, które nieświadomie padły ofiarą karuzeli VAT. Oczywiście stopień winy musi być oceniony wcześniej. Do tej pory karuzele były badane fragmentarycznie, co przekładało się na późniejszą ocenę winy przedsiębiorców. Oceniano np. transakcję między firmami A i B, nie biorąc pod uwagę sprzedaży na rzecz firm C, D i E. Teraz będzie inaczej, badany będzie cały, często długi łańcuch dostaw. Dopiero taka całościowa ocena pozwoli nam uznać, czy przedsiębiorca uczestniczył w procederze świadomie i czy zasługuje na karę. Innymi słowy, nie skupimy się tylko na podmiocie, który wystawił fałszywą fakturę, ale też na kolejnych ogniwach, które mogły wykorzystać ten dokument do zaniżenia swojego zobowiązania podatkowego. Dopiero wtedy będziemy mogli wysnuć wiążące wnioski.

A co z czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi? Czy uczciwe firmy nie muszą się bać podsłuchów?

Nie zamierzamy utrudniać życia zwykłym przedsiębiorcom. Czynności operacyjno-rozpoznawcze realizowane przez uprawnione do tego organy (np. KAS) to najlepsza droga, aby pokonać przestępców. W dzisiejszych czasach nie możemy bazować tylko na zeznaniach skruszonych świadków. Potrzebne są dowody znacznie bardziej wartościowe i przydatne. Na całym świecie walka ze zorganizowaną przestępczością przenoszona jest na etap czynności operacyjno-rozpoznawczych.

W wytycznych mowa o tym, że prokuratura będzie mogła nakazać powstrzymanie się od określonej działalności. Czy chodzi o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, o którym powinien orzekać o sąd?

Nie, chodzi o istniejące już dziś uprawnienie wynikające z art. 276 kodeksu postępowania karnego. Pozwala ono zobowiązać podejrzanego np. do powstrzymania się od określonej działalności (nie chodzi więc o osoby prawne). Taki środek zapobiegawczy może być użyty dopiero po przedstawieniu zarzutów danej osobie. Musimy go stosować częściej, ponieważ do tej pory zdarzały się sytuacje, gdy podejrzany o wyłudzenia nic sobie z tego nie robił, dalej prowadził działalność, wystawiał faktury, a jego ofiarą padali uczciwi przedsiębiorcy. To musi ulec zmianie, bo przez takie postępowanie tracimy wszyscy.

Czy pana zdaniem wytyczne przełożą się na więcej surowych kar dla przestępców, blokad firmowych kont itp.?

O karach orzekają sądy, ale jestem tu optymistą. Już dziś, na podstawie nienowelizowanych (starych) przepisów, sądy wydają surowsze kary za przestępstwa gospodarcze. Nikogo nie dziwią już kary więzienia rzędu 5, 8 czy 10 lat, czego przykładem są ubiegłoroczne orzeczenia olsztyńskiego sądu okręgowego. Wytyczne prokuratora generalnego wpisują się w pewne szersze zjawisko, bo zmieniła się percepcja społeczna co do tego, jak oceniać wyłudzenia VAT (kiedyś uznawano je za mniej szkodliwe niż kradzież), temat przebił się do opinii publicznej, rozumieją to sądy i, co zrozumiałe, musimy na to reagować i my.

@RY1@i02/2017/160/i02.2017.160.183000200.801.jpg@RY2@

fot. materiały prasowe

Paweł Kołodziejski, naczelnik Wydziału II do spraw Przestępczości Finansowo-Skarbowej Prokuratury Regionalnej w Gdańsku

Rozmawiał Mariusz Szulc

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.