Wyjątek, który zmienił się w regułę
Przepis, który miał umożliwić prokuraturze informowanie prezydenta czy premiera o śledztwach ważnych dla bezpieczeństwa państwa, pozwala dziś masowo zaspokajać ciekawość polityków
Z danych przedstawionych właśnie przez Prokuraturę Krajową wynika, że od marca 2016 r. (czyli wejścia w życie reformy prokuratury) do lutego tego roku aż 356 razy posłom i senatorom udostępniano informacje dotyczące przebiegu postępowań przygotowawczych. - To dużo, a na dodatek nie wiadomo, czy we wszystkich tych przypadkach informacje przekazano zasadnie. Niestety w Polsce często zdarza się, że przepis, który ma być traktowany jako wyjątek, szybko staje się furtką do różnych niepożądanych działań i przekształca się w zasadę - mówi dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego zdaniem nie ma powodów, dla których parlamentarzyści czy inne osoby powinny tak łatwo zdobywać newralgiczne informacje. - Każdy, kto jest stroną postępowania, sam ma prawo dowiadywać się o przebiegu sprawy bez konieczności szukania pomocy u posła. A jeśli uważa, że przedstawienie informacji o śledztwie leży w interesie publicznym, to może wystąpić z wnioskiem w trybie dostępu do informacji publicznej - podkreśla dr Kładoczny.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.