Prokuratorska wierchuszka nadal nie rwie się do pracy
Reforma miała sprawić, że zniknie odwieczny podział na kierowniczą elitę od papierkowej roboty i śledczych od żmudnej roboty na pierwszej linii. Po roku widać, że założenie to okazało się fikcją
- Przestrzeganie zasady obligatoryjnego referatu może być punktem wyjścia do uzdrowienia sytuacji w prokuraturze, w której, inaczej niż w sądach, funkcjonował podział na prokuratorów oskarżających i występujących w sądzie oraz tych, którym, jak się zdawało, przysługiwał dożywotni immunitet na prowadzenie spraw i uczestniczenie w rozprawach przed sądami - przekonywał półtora roku temu Jacek Skała, szef prokuratorskiego związku zawodowego. To właśnie jego środowisko było największym orędownikiem art. 3 par. 1 prawa o prokuraturze, zgodnie z którym każdy śledczy, bez względu na funkcję, ma wykonywać zadania stanowiące istotę ich zawodu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.