Informacje w rejestrze pedofilów potrafią zaszkodzić ofiarom
Są pierwsze sygnały, że uruchomiony na początku roku rejestr pedofilów zakłócił spokój i prywatność ofiar przestępstw seksualnych. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar potwierdził, że docierają do jego biura kolejne skargi związane z rozpowszechnianiem danych z ogólnodostępnej części bazy. Znajdują się w niej informacje o tożsamości, miejscu pobytu oraz zdjęcia prawie 800 najgroźniejszych sprawców: gwałcicieli, którzy działali ze szczególnym okrucieństwem, przestępców seksualnych, których ofiarami były dzieci, a także recydywiści, którzy przynajmniej raz zostali skazani na czyn popełniony na osoby niepełnoletniej. Pomysł opublikowania w internecie danych pedofilów od początku budził obawy związane z ryzykiem wtórnej wiktymizacji.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.