Ślamazarne wyjaśnianie szczepionkowego skandalu
Toczące się od niemal dwóch lat śledztwo potrwa jeszcze długo. I to mimo tego, że o priorytetowe zajęcie się sprawą wnioskował Zbigniew Ziobro
Od 6 października 2017 r. do 19 grudnia 2017 r. na terenie województwa lubuskiego kilkuset osobom, w tym głównie dzieciom, podano szczepionki, które zgodnie z prawem trzeba było zutylizować. Chodziło o preparaty m.in. przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, meningokokom, pneumokokom, tężcowi, gruźlicy, wściekliźnie, ospie wietrznej. Wskutek przerw w dostawie prądu spowodowanych orkanem medykamenty nie były odpowiednio schłodzone. Mimo że państwowi urzędnicy nakazali zniszczenie produktów, w kilku szpitalach i przychodniach wstrzykiwano je nadal. Uznano, że szkoda, aby tak drogocenne leki się zmarnowały.
Sprawę w lutym 2018 r. ujawnił DGP („Setki pacjentów dostały wadliwą szczepionkę”, DGP z 5 lutego 2019 r.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.