Żyjemy w paranoi tajności?
Kontrola sądu nad służbami specjalnymi jest iluzoryczna. Potrzebne są pilne zmiany w tzw. ustawie inwigilacyjnej – przekonuje sędzia Piotr Gąciarek
fot. Tomasz Gzell/PAP
Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, od prawie 20 lat orzekający w sprawach karnych
Mijają cztery lata, odkąd Sejm uchwalił ustawę inwigilacyjną. Nadała wiele uprawień policji, ABW, CBA, Służbie Celnej i kontroli skarbowej, w szczególności możliwość pozyskiwania o nas danych telekomunikacyjnych, internetowych i pocztowych. Kontrolę nad ich zbieraniem ustawodawca powierzył sądowi okręgowemu właściwemu dla siedziby urzędu. Czy ta kontrola działa?
Zapis ustawy mówi, że sąd okręgowy, raz na pół roku, ma prawo do weryfikacji post factum pozyskiwania przez służby danych. Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie wyznaczał mnie do tego zadania już trzy razy. I za każdym razem miałem wrażenie, że to kontrola mocno iluzoryczna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.