Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez kary za brak rejestracji e-czasopism

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Xawery Konarski Jesteśmy jedynym krajem UE, w którym istnieje obowiązek rejestracji czasopism internetowych. To relikt minionych czasów, wprowadzony w miejsce cenzury prewencyjnej

Jestem przekonany, że nie. Obszerna część skargi była poświęcona problemowi rejestracji dzienników i czasopism ukazujących się w internecie. TK rzeczywiście umorzył postępowanie w tej części. Niemniej jednak wyrok stwierdza niezgodność z konstytucją art. 45 prawa prasowego, przewidującego kary za brak rejestracji dziennika lub czasopisma. Przepisy nie rozróżniają dzienników lub czasopism wydawanych w internecie od drukowanych, dlatego, moim zdaniem, wyrok odnosi się do kar za brak rejestracji i jednych, i drugich.

Tak uważam. Skoro TK uznał, że sankcja w postaci grzywny lub ograniczenia wolności jest nieproporcjonalna w stosunku do celów założonych przez ustawodawcę, to dotyczy to zarówno prasy drukowanej, jak i tej wydawanej w internecie.

Jakiś czas temu moja kancelaria prowadziła analizę rozwiązań prawnych stosowanych w UE i według naszej wiedzy jesteśmy jedynym krajem, w którym taki obowiązek rejestracji istnieje. To relikt minionych czasów. Znosząc cenzurę prewencyjną, ustawodawca postanowił w jej miejsce wprowadzić właśnie obowiązek rejestracji po to, by zachować jakąś kontrolę nad wydawcami. Tyle że dzisiaj nie ma już ona żadnego uzasadnienia.

Tyle że cel ten jest osiągany w inny sposób. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nakazuje podawanie danych umożliwiających kontakt z usługodawcą, czyli także wydawcą internetowego czasopisma. Nie ma sensu podawanie dodatkowych danych we wniosku o rejestrację kierowanym do sądu.

Trudno odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób i przed czym chronić ma rejestracja czasopisma, a więc czynność administracyjna. Uważam, że ochrona na zwykłych zasadach wynikających z prawa cywilnego czy prawa własności przemysłowej jest właściwsza i pełniejsza.

Nowelizacja jest niezbędna, ale powinna być skonfrontowana z innymi przepisami, chociażby z wymagającą również pilnej zmiany ustawą o radiofonii i telewizji. Różne środki przekazu zlewają się dzisiaj w jedno, dlatego też media i przepisy regulujące ich funkcjonowanie wymagają kompleksowego spojrzenia.

Różnice są na tyle istotne, że przepisy powinny je uwzględniać. Czym innym jest np. opublikowanie sprostowania na pierwszej stronie tradycyjnej gazety, a czym innym na głównej stronie portalu internetowego, z czego sądy nie zawsze zresztą zdają sobie sprawę.

@RY1@i02/2011/245/i02.2011.245.183001100.802.jpg@RY2@

Fot. materiały prasowe

Xawery Konarski, partner w kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy

Rozmawiał Sławomir Wikariak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.