Przepisy nie regulują zwrotów e-booków
Zakupu elektronicznej książki nie można traktować tak samo jak kupna papierowego wydania. Nie oznacza to jednak, że nabywcy e-booków są pozbawieni ochrony.
Sklepy internetowe nie chcą przyjmować zwrotów cyfrowych książek ściąganych ze strony WWW. Argumentują, że jest to świadczenie usługi, a nie dostawa towarów. A dokonanie zwrotu usługi, która została już w całości wykonana, jest niemożliwe.
Problem wynika z tego, że prawo nie nadąża za szybko zmieniającą się rzeczywistością. Ustawodawca przewidział możliwość zwrotu jedynie tych e-booków, które zostały zapisane na nośniku danych (np. na płycie DVD). Nie wziął pod uwagę elektronicznych dokumentów ściąganych ze strony internetowej. W konsekwencji sklepy mogą odmawiać przyjmowania zwrotów e-booków, audiobooków czy plików mp3 nabytych tą drogą.
Eksperci uważają, że takie rozwiązanie jest słuszne. Zabezpiecza ono sklepy przed nieuczciwymi klientami, którzy po przeczytaniu elektronicznej książki mogliby chcieć ją zwrócić, żądając zwrotu pieniędzy. Wyjaśniają, że klient ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy za e-booka, jeżeli jeszcze go nie pobrał.
malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu