Resort cyfryzacji pochłonięty pracą organiczną
Ile można pracować nad jednym projektem nowelizacji? Przykład ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną pokazuje, że długo. Mijają już cztery lata, a końca nie widać.
Dla mniej zorientowanych - chodzi o przepisy, które regulują większość aspektów związanych z działalnością w internecie. Każdy, kto prowadzi stronę, bloga, forum czy sklep internetowy, właśnie w tej ustawie musi szukać odpowiedzi na pytanie, co mu wolno, a czego nie. Problem w tym, że przepisy te ostatnio były nowelizowane pięć lat temu. A pięć lat w internecie to naprawdę kawał czasu.
Dlaczego projekt, który powstał już w 2009 r., wciąż nie trafił do Sejmu? - Prowadzimy prace organiczne - tłumaczył na środowym posiedzeniu sejmowej komisji przedstawiciel Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. To ono bowiem po zmianach w rządzie przejęło projekt od byłego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Bardzo podoba mi się koncepcja prowadzenia prac legislacyjnych od podstaw. Prac niespiesznych, podczas których jest czas na rzetelne konsultacje społeczne, na wprowadzanie zmian w wyniku ścierania się różnych poglądów. Tak właśnie, a nie na kolanie pod wpływem bieżących emocji, powinny być pisane projekty.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że skądinąd słuszne założenia doprowadziły do absurdu. Ile bowiem można dyskutować nad jednym projektem? Cztery lata to za mało? Debata zdążyła już zatoczyć nie jedno, ale kilka kółek. Poszczególne propozycje raz się pojawiały, później wypadały, po to by na koniec powrócić.
Rozumiem, że tematyka nie jest łatwa. Rozumiem, że poszczególne resorty nie mogą dojść do porozumienia, co doskonale widać przy kwestii odpowiedzialności za linki odsyłające do niezgodnych z prawem treści. Minister Zdrojewski uważa, że nie powinna być ona wyłączona, bo umożliwia odsyłanie do pirackich plików, minister Boni broni zaś tego wyłączenia.
Szanowni panowie ministrowie - czas już najwyższy zdecydować, czy idziemy w jedną, czy w drugą stronę. Bo tej ustawie naprawdę należy się już rzetelna nowelizacja. A jak tak dalej pójdzie, to upłynie kolejna, druga już kadencja tej koalicji, a ustawa wciąż nie zostanie uchwalona.
@RY1@i02/2013/144/i02.2013.144.18300080a.802.jpg@RY2@
Sławomir Wikariak dziennikarz działu prawo
Sławomir Wikariak
dziennikarz działu prawo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu