GIODO się przyjrzy, jak działa PUMA
INTERWENCJA
Będzie audyt programu księgowo-kadrowego PUMA, który jest wykorzystywany w 400 urzędach. Decyzję w tym zakresie podjął po naszej publikacji generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Przypomnijmy: urzędnikom korzystającym z PUM-y oprócz informacji o klientach wyświetlają się także dane ich kolegów, w tym numery ich kont bankowych. Według starostów z województwa świętokrzyskiego stwarza to ryzyko manipulacji oraz nieuprawnionego pozyskiwania informacji.
GIODO podejrzewa, że taki stan rzeczy może wynikać z faktu, że nie został wdrożony system zarządzania kontrolą dostępu lub program zawiera błędy. W efekcie - jak wynika z naszych informacji - w celu ustalenia przyczyny problemu w najbliższym czasie do administratorów bezpieczeństwa informacji kilku wybranych świętokrzyskich urzędów zostaną skierowane wystąpienia GIODO w tym zakresie.
Tymczasem za poprawną politykę bezpieczeństwa danych odpowiadają wójtowie oraz starostwie, którym może grozić nawet odpowiedzialność karna. - Z ustawy o ochronie danych osobowych wynika, że każdy administrator danych musi zadbać nie tylko o należyte zabezpieczenie gromadzonych danych, ale przede wszystkim o wdrożenie wszelkich rozwiązań prawno-organizacyjnych, by przestrzegać przepisów, i to w szczególności, gdy dane przetwarzane są w systemach informatycznych - dodaje Agnieszka Świątek-Druś, rzecznik prasowy GIODO. ⒸⓅ
PBS
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu