Fotorelacje w sieci mogą słono kosztować fotografów
Większość standardowych szablonów stron internetowych dla fotografików umożliwia osobom nieuprawnionym dostęp do zgromadzonych w nich zdjęć. W efekcie osoby korzystające z tego typu witryn narażają się na roszczenia klientów – i to z kilku tytułów
Strony internetowe fotografów nie są odpowiednio chronione – alarmują eksperci zajmujący się prawem do wizerunku. Dostęp do zdjęć zdeponowanych najczęściej w tzw. strefie klienta jest łatwo uzyskać nawet wówczas, gdy są one zabezpieczone hasłami. Przykład – jeden z internautów w kilkadziesiąt minut znalazł aż 60 witryn, gdzie mógł przeglądać teoretycznie niedostępne fotosy. Wszystko dzięki opcji ”zbadaj element„, zawartej chociażby w popularnej przeglądarce internetowej Google Chrome. Wystarczy kliknięcie prawym przyciskiem myszy, by łatwo uzyskać bezpośredni link do zdjęcia ilustrującego zabezpieczoną galerię. A ponieważ większość fotosów jest wgrywana seriami, wystarczy zmieniać numer zdjęcia w polu adresowym przeglądarki internetowej, aby w praktyce móc obejrzeć każde z nich.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.