Konflikt trwa, a administratorzy między młotem a kowadłem
Urząd Ochrony Danych Osobowych i Ministerstwo Cyfryzacji wdały się w otwarty spór kompetencyjny. Problem mają przedsiębiorcy. Zastosują wytyczne resortu, a karę dostaną od organu nadzorczego
W ostatnich dniach znów iskrzy na linii Ministerstwo Cyfryzacji (MC) – Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). Resort zaprezentował bowiem formalne objaśnienia prawne dla przedsiębiorców w kwestiach związanych z ochroną danych osobowych w procesach rekrutacyjnych. Jako podstawę prawną dla takiego działania podano art. 33 ust. 1 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (Dz.U. poz. 646 ze zm.; dalej: p.p.)., zgodnie z którym ministerstwa mają prawo wydawać mające wiążący charakter dla przedsiębiorców objaśnienia prawne [ramka]. Nie spotkało się to z aprobatą prezes UODO dr Edyty Bielak-Jomaa. Zarzuciła, że resort wkracza w kompetencje prezesa UODO. Zasugerowała również, że stosowanie się do objaśnień MC może narazić przedsiębiorców na negatywne konsekwencje, a w niektórych przypadkach – skutkować będzie odpowiedzialnością Skarbu Państwa za dokonane firmom szkody. Wszak przedsiębiorca może otrzymać karę od organu nadzorczego i tłumaczyć się, że podejmowane przez niego działania wynikały z podążania za wskazówkami MC – rządowej instytucji działającej w trybie ustawowym.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.