Prawa wierzycieli zostały zrównane, anonimowość straci około czterech milionów osób
Prawo do publikowania danych dłużników w biurze informacji gospodarczej zyskają trzy nowe grupy podmiotów: wtórni wierzyciele, gminy oraz osoby prywatne.
Dotychczasowe przepisy, które dawały prawo do upubliczniania danych swoich dłużników tylko przedsiębiorcom, sprawiały, że w nierówny sposób traktowano różne ich kategorie. Dla przykładu zezwalały na dopisanie do rejestru zadłużonego lokatora mieszkania spółdzielczego, ale komunalnego już nie. Podobnie było np. z gapowiczami. Jeśli na terenie gminy przewozem pasażerów zajmowała się spółka prawa handlowego (a więc przedsiębiorca), to mogła windykować bez żadnych wątpliwości należności z tytułu niezapłaconych mandatów za jazdę bez biletu, wykorzystując biuro informacji gospodarczej. Jeśli taką działalność prowadził zakład budżetowy, to już budziło to kontrowersje. Istnieje co prawda wyrok Sądu Najwyższego, który stwierdza, że w zakresie zaspokajania potrzeb swoich mieszkańców gminy należy traktować jak przedsiębiorców, ale wiele samorządów z ostrożności wolało z tego przepisu nie korzystać.
Jeszcze większym paradoksem było zezwolenie na upublicznienie danych dłużników pod warunkiem, że zrobił to pierwotny właściciel wierzytelności. Jeśli sprzedał on dług, co jest normalną praktyką na rynku, musiał wpis z rejestru usunąć (przestał być wierzycielem). Dłużnik tym samym stawał się anonimowy, bo nowy wierzyciel nie miał już prawa do korzystania z biura informacji gospodarczej.
Wchodząca w życie 14 czerwca ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych zrównuje w prawach wszystkich wierzycieli, pod warunkiem jednak że dług wynika ze zobowiązań cywilnoprawnych. I to jest jej niewątpliwy plus, bo dzięki temu anonimowość straci ok. 3 - 4 milionów dłużników, tym samym ograniczone zostaną ich możliwości do wyłudzania kolejnych świadczeń. Do biura informacji gospodarczej nie trafią nadal informacje o długach publicznoprawnych, czyli niezapłaconych podatkach (zarówno wobec Skarbu Państwa, jak i gminy), składek na ZUS czy choćby mandatów wystawionych przez policję. To mankament ustawy, bo dla oceny wiarygodności kontrahenta taka wiedza jest niezbędna. Należy pamiętać, że zobowiązania publicznoprawne mają pierwszeństwo w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym przez komornika.
W pierwszym okresie obowiązywania nowych przepisów głównymi dostawcami informacji o dłużnikach będą wtórni wierzyciele, czyli fundusze sekurytyzacyjne i firmy windykacyjne skupujące wierzytelności od banków, operatorów telefonicznych, dostawców prądu, gazu itp. Są one przygotowane na zmianę ustawy, a upublicznienie danych dłużników z zakupionych pakietów wierzytelności zwiększy skuteczność ich działań windykacyjnych.
Długi, jakie mają mieszkańcy i przedsiębiorcy wobec gmin w skali całego kraju, sięgają 3 mld zł. Tu również spodziewamy się zwiększonej aktywności w korzystaniu z nowych możliwości, jakie daje ustawa, jednak nie na taką skalę jak w przypadku wtórnych wierzycieli. Należy się spodziewać, że do dyscyplinowania dłużników przystąpią zarządcy komunalnych mieszkań i lokali użytkowych oraz przewoźnicy miejscy.
Możliwość upublicznienia danych swoich dłużników niewątpliwie będzie pomocna przede wszystkim pracownikom nieotrzymującym pensji, oszukanym klientom deweloperów, biur podróży, sklepów internetowych czy firm usługowych, dotychczas często bezradnych wobec słabości egzekucji komorniczej. Ale także może być przydatna w windykowaniu prywatnych pożyczek. Z badań TNS OBOP przeprowadzonych w styczniu 2010 r. na zlecenie Krajowego Rejestru Długów wynika, że 13 proc. dorosłych Polaków (4 miliony) ma dłużników. W 65 proc. (2,6 mln) są to nieoddane pożyczki udzielone rodzinie lub znajomym.
@RY1@i02/2010/109/i02.2010.109.087.0005.001.jpg@RY2@
Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów
Adam Łącki
prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu