O tym, kiedy warto kupić czy założyć spółkę decydują względy ekonomiczne
Czym powinien kierować się przedsiębiorca, kupując albo zakładając spółkę?
Decydując się na założenie lub zakup spółki, przedsiębiorca podejmuje decyzje strategiczne, których efekty mają bezpośrednie przełożenie na realizację planu biznesowego. Istotnym wsparciem w takich przypadkach jest analiza prawna dostępnych dokumentów, która pozwala realnie ocenić, z jakim typem zarządzania mamy do czynienia w spółce. Czy faktycznie jest prężnie rozwijającym się przedsiębiorstwem, ale zaniedbanym pod względem formalnoprawnym do takiego stopnia, że może grozić mu bankructwo, czy też istnieje w nim potencjał, który można wykorzystać w przyszłości dla podniesienia efektywności działania. Przykładem może być jedna z brytyjskich firm fonograficznych, która uznawana była przez specjalistów za wschodzącą gwiazdę w swojej branży. Po kilku latach okazało się jednak, że była kierowana przez nieodpowiedzialny zarząd, który koncentrował się na silnym rozwoju spółki bez odpowiedniego zabezpieczenia interesów od strony prawnej. Umowy zawarte z artystami nie przewidywały przeniesienia praw autorskich do utworów. W rezultacie wytwórnia nie nabyła żadnych praw znajdujących się na wydawanych płytach i musiała ogłosić bankructwo, mimo że pierwotnie cieszyła się bardzo dobrą opinią wśród inwestorów i znawców branży.
Innym rozwiązaniem, stosowanym przez duże firmy, które może uchronić przed nieprzewidywalnymi zdarzeniami w spółce, jest zakup praw do rozpoznawalnego znaku towarowego. Jednak również w tym wypadku dopiero odpowiednia analiza prawna pozwala na wykluczenie potencjalnych problemów w przyszłości. Przede wszystkim należy sprawdzić cały proces powstawania marki i wszystkie umowy z tym związane. W przypadku praw własności przemysłowej przedsiębiorca wspierany przez prawników powinien mieć pewność, że znak towarowy jest prawidłowo zarejestrowany i wszystkie opłaty z nim związane są należycie uregulowane. Należy się dowiedzieć, czy osoba, która go opracowała, przeniosła wszelkie prawa własności znaku na spółkę. Ważne jest też ustalenie, jakich pól eksploatacji dotyczy umowa przenosząca te prawa oraz jakiego okresu one dotyczą. Warto sprawdzić, czy twórca otrzymał należne wynagrodzenie, tutaj bowiem często zdarzają się problemy, nawet w przypadku dużych spółek. Zdarzyło się bowiem, że firma przeprowadziwszy kosztowny zabieg zmian kolorystyki i symboli graficznych swojego znaku posiadała jedynie umowę na opracowanie koncepcji tegoż znaku, bez prawa do przeniesienia praw autorskich. W takiej sytuacji, mimo nakładów poniesionych przez zamawiającego, to twórca może uzyskać ochronę prawną znaku na mocy wyroku sądu. Należy również zwracać uwagę na to, że niefrasobliwe wykorzystywanie znaków lub utworów bez odpowiedniej umowy może skutkować naruszeniem cudzych praw autorskich. A za tym idzie ryzyko wysokiego odszkodowania.
Założenie nowej spółki nie wydaje się jednak jedynym właściwym rozwiązaniem, które zagwarantuje sukces na rynku, bez konieczności ponoszenia nieprzewidzianych strat. W historii biznesu pojawiło się wiele firm, które budowały swoją markę przez lata, inwestując w nią pokaźne kwoty, a mimo to nie udało im się odnieść znaczącego sukcesu na rynku. Dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem z punktu widzenia przedsiębiorców nastawionych na szybki rozwój jest zakup istniejącej spółki, której flagowy produkt ma duży potencjał rozwoju. Nabywca może przyjrzeć się strukturze firmy, ocenić możliwości cięcia kosztów, wprowadzenia programu naprawczego czy restrukturyzacji. Łatwiej mu też ocenić szanse rozwoju. W niektórych branżach bardzo trudno jest jednak znaleźć odpowiednie spółki. Wówczas przedsiębiorca musi stworzyć spółkę od podstaw - zbudować fabrykę, sieć sprzedaży, odpowiednie zaplecze logistyczne.
Inwestor, który chce kupić innego przedsiebiorcę, musi zawsze pamiętać, że analiza prawna pozwala na ocenę spółki tylko na podstawie dokumentów udostępnionych przez sprzedającego oraz publicznych rejestrów. Analiza może wykazać możliwe zagrożenia. W praktyce jednak bardzo trudno jest wykluczyć pojawienie się przysłowiowego trupa w szafie pomimo starannego przeprowadzenia due diligence spółki. Niemniej i w takich sytuacjach możliwe jest rozwiązanie problemu. W umowie sprzedaży należy umieścić odpowiednie oświadczenia oraz zapewnienia zbywcy, że w czasie badania prawnego spółki udostępnił on nabywcy wszelkie istniejące dokumenty, a także że dokumenty te w pełni odzwierciedlają stan spółki.
@RY1@i02/2010/071/i02.2010.071.087.002b.001.jpg@RY2@
Marek Sawicki, radca prawny z warszawskiej kancelarii CMS Cameron McKenna
Marek Sawicki
radca prawny z warszawskiej kancelarii CMS Cameron McKenna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu