Rzemiosła nie należy mylić z twórczością
Orzeczenie
Wytwarzany powszechnie sprzęt, który nie wykazuje cech indywidualnych i nie różni się od produkowanego przez innych, nie może podlegać ochronie prawnoautorskiej - przypomniał sąd.
W firmie zajmującej się produkcją sprzętu dla osób niepełnosprawnych pracowało dwóch mężczyzn. Po śmierci właściciela rozpoczęli podobną działalność na własną rękę. Tymczasem zakład przejął syn zmarłego. Gdy zorientował się, że wyrosła mu konkurencja, postanowił oddać sprawę do sądu. Uznał, że mężczyźni kopiują projekty autorstwa jego ojca. Nowy właściciel w pozwie domagał się nakazania byłym pracownikom swego ojca zaprzestania produkcji, zniszczenia niesprzedanego towaru i wydania mu bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Z jednej strony przekonywał, że naruszyli oni jego prawa autorskie, z drugiej zaś, że bezprawnie wykorzystali informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa.
Obydwaj pozwani przekonywali, że w żaden sposób nie naruszyli praw powoda. Ich zdaniem myli on działalność rzemieślniczą, bo tym tak naprawdę się zajmuje, z działalnością twórczą. Wytwarzane przez niego produkty nie mają cech indywidualnych, nie wyróżniają się niczym szczególnym, ich wygląd i kształt jest zdeterminowany funkcją i wymogami bezpieczeństwa dla osób niepełnosprawnych.
Sąd podzielił tę argumentację.
- Powód nie wykazał, aby projekty, na podstawie których tworzone były następnie produkty, nosiły cechy oryginalności. Okoliczność, iż produkty powoda nie odbiegają od standardowych produktów wytwarzanych przez inne podmioty tej branży, stanowią przewidywalny i powtarzalny efekt pracy o charakterze technicznym, potwierdziły dowody z katalogów innych producentów, zeznania świadków i stron oraz dowód z opinii biegłego - uzasadniła wyrok oddalający powództwo sędzia Anna Harmata.
- Produkty te nie charakteryzują się indywidualnością czy niepowtarzalnością. Tymczasem działalność będąca utworem w rozumieniu prawa autorskiego musi odróżniać się od innych takich samych przejawów działalności twórczej w sposób świadczący o jej oryginalności, niepowtarzalności - dodała.
Jej zdaniem nie można też mówić o bezprawnym wykorzystaniu informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. Zgodnie z art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 1993 r. nr 47, poz. 211 z późn. zm.) mogą za taką być uznane informacje spełniające określone warunki, w tym m.in. zabezpieczenie ich poufności. Tymczasem zeszyty z projektami i szkicami leżały w hali produkcyjnej, gdzie każdy mógł mieć do nich dostęp.
- Ze stanem poufności będziemy mieli do czynienia tylko wtedy, gdy przedsiębiorca kontroluje liczbę i charakter osób mających dostęp do określonych informacji, gdy podjął określone działania faktyczne w celu chronienia swoich tajemnic - zauważyła przewodnicząca.
Sławomir Wikariak
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie, sygn. akt VI GC 422/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu