Dziennik Gazeta Prawana logo

Absolutorium dla zarządu nie zawsze wiążące

17 kwietnia 2019

Może ono być podważone, jeśli organy spółki nie wiedziały o nieprawidłowościach, w które zamieszani byli członkowie skwitowanego zarządu. Stwierdził tak Sąd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła odszkodowania w wysokości ponad 600 tys. zł, jakiego zażądała spółka S. od swojego byłego wiceprezesa Tomasza W. Mężczyzna został powołany do zarządu spółki w 2008 r. i pełnił funkcję przez blisko trzy lata. Pod koniec 2011 r. wyszły na jaw nieprawidłowości, jakich miał się dopuścić. Głównymi zarzutami wobec niego było zawarcie niekorzystnej dla spółki umowy sprzedaży kilkunastu samochodów służbowych poniżej wartości rynkowej (za które skądinąd jeden z kontrahentów w ogóle nie zapłacił, a kilka z nich wiceprezes odstąpił członkom swojej rodziny) oraz pobieranie nienależnego wynagrodzenia z tytułu dodatkowej umowy-zlecenia, jaką prezes spółki – niemający zresztą stosownych umocowań – zawarł z Tomaszem W. w trakcie pełnienia przez niego funkcji w zarządzie. Umowa ta dotyczyła rozmaitych działań promocyjno-marketingowych na rzecz przedsiębiorstwa, które miały być prowadzone na rynkach zewnętrznych. Z tytułu wykonywania tych usług Tomasz W. miał wystawiać faktury w ramach prowadzonej indywidualnej działalności gospodarczej pod firmą T. Podstawą do fakturowania usług marketingowych miały być raporty i zestawienia działań prowadzonych przez wiceprezesa. Tyle że – jak się później okazało – takich prac W. praktycznie nie wykonywał.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.