Nazwa może być chronionym dobrem
Przedsiębiorcy mogą bronić się przed podrabianiem nazwy domeny, nawet jeśli nie zawiera ona znaku towarowego. Jest to bowiem czyn nieuczciwej konkurencji i naruszenie dóbr firmy.
Budowanie marki firmy trwa wiele lat. Z jednej strony pozwala ona na osiąganie wymiernych zysków z prowadzonej działalności, z drugiej, posiadający ją przedsiębiorca może stać się szybko ofiarą fałszerzy. Nowym polem działania oszustów jest internet, a celem pozwalającym na nieuprawnione czerpanie zysków z dorobku uznanych firm jest stosowanie nieuczciwej reklamy internetowej i kradzież domen.
Rejestracja adresu domenowego podobnego do już wcześniej zarejestrowanego przez przedsiębiorcę może naruszać jego interesy, zwłaszcza wówczas, gdy oba podmioty są rywalizującymi na rynku konkurentami. Łudząco podobny adres może bowiem wprowadzać konsumentów w błąd co do rzeczywistego pochodzenia towarów i usług, jak też psuć przedsiębiorcy wypracowaną przez lata reputację. Jeśli jednak domena nie zawiera znaku towarowego, możliwości obrony poszkodowanego przedsiębiorcy są ograniczone. Takie działanie nie może być bowiem potraktowane jako naruszenie przepisów prawa własności przemysłowej. Bez wątpienia może jednak stanowić czyn nieuczciwej konkurencji, czyli działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami (w końcu zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta). Wykorzystywanie cudzej renomy w celu osiągnięcia nieuprawnionych korzyści należy uznać za sprzeczne ze standardami obowiązującymi w działalności gospodarczej. Zgodnie z art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może dochodzić roszczeń takich jak w przypadku prawa własności przemysłowej, a ponadto wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści na zasadach ogólnych, zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny.
Jeszcze inną możliwość mają przedsiębiorcy, którzy zamieścili w domenie firmę (czyli nazwę) swojego przedsiębiorstwa. Zgodnie z art. 4310 kodeksu cywilnego przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 4 listopada 2004 r. (sygn. akt I ACa 560/2004), ochrona firmy przedsiębiorcy realizowana jest nie tylko w obrocie gospodarczym, ale także poza nim, i może być skierowana przeciwko każdemu, kto dopuszcza się naruszenia interesu przedsiębiorcy związanego z jego firmą.
W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać m.in.:
● zaniechania niedozwolonych działań,
● usunięcia skutków niedozwolonych działań,
● złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie,
● naprawienia wyrządzonej szkody,
● wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści,
● zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego - jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.
gp@infor.pl
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu