Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W spółkach poprawił się nadzór

23 grudnia 2010

W jednostkach zainteresowania publicznego, które utworzyły komitety audytu, poprawił się system nadzoru nad sprawozdawczością finansową.

Minął rok funkcjonowania w jednostkach zainteresowania publicznego (np. spółkach giełdowych) komitetów audytu, które musiały być utworzone zgodnie z przepisami dotyczącymi biegłych rewidentów. Eksperci uważają, że zmiany w wielu spółkach wpłynęły pozytywnie na system nadzoru i sprawozdawczość.

Według Ewy Jakubczyk-Cały, prezesa zarządu PKF Consult, to nie tylko zasługa nowych przepisów w zakresie komitetu audytu. Pozytywny skutek odniosło również wprowadzenie w art. 4a ustawy o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 152, poz. 1223 z późn. zm.) odpowiedzialności rad nadzorczych za sprawozdawczość finansową.

Ewa Jakubczyk-Cały uważa, że przez wprowadzenie odpowiedzialności, członkowie rad nadzorczych zdali sobie sprawę, że muszą rzetelnie wypełniać swoje obowiązki, w przeciwnym razie mogą podlegać sankcjom.

- Dzięki tym zmianom znacznie poprawiła się komunikacja między radą nadzorczą a audytorem - twierdzi nasza rozmówczyni.

Członkowie rad nadzorczych zauważyli, że audytor jest im potrzebny nie tylko z tytułu prawnego obowiązku badania sprawozdań finansowych spółek, ale również jako partner wspomagający faktyczną ocenę sprawozdania. Praca audytora wspomaga też opiniowanie skwitowania wykonania obowiązków przez członków zarządu.

Ekspert zwraca uwagę, że moment wprowadzania nowych regulacji splótł się z czasem bessy na rynkach kapitałowych. W takim właśnie okresie występuje podatność na rachunkowość kreatywną i oszustwa w rachunkowości. W związku z tym część spółek poważnie podeszła do utworzenia komitetu audytu, tj. organu, który mógł pomóc radzie nadzorczej w kontroli nad sprawozdawczością.

Jednak nie stało się tak w każdym przypadku. Część spółek zredukowała radę nadzorczą do 5 osób. W takim przypadku nie trzeba powoływać komitetu audytu, a jego zadania powierza się radzie nadzorczej.

Andrzej Nartowski, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów twierdzi, że spółki błędnie założyły, że w takim przypadku nie obowiązuje ich wymóg posiadania członka niezależnego z kwalifikacjami z rachunkowości lub rewizji finansowej. Niezależnie od tego - czy został powołany komitet czy jego zadania wykonuje rada nadzorcza - musi zasiadać w tych organach taka właśnie osoba.

Rada nadzorcza licząca do pięciu członków nie musi powoływać komitetu audytu, tylko przejmuje jego zadania

agnieszka.pokojska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.