Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Likwidator również odpowiada za długi

16 listopada 2010
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Agata Adamczyk: Członek zarządu nie może się uchylać od odpowiedzialności, twierdząc, że nie zdawał sobie sprawy z sytuacji finansowej spółki, chyba że każdy z członków zarządu odpowiada za inny pion działalności spółki: produkcję, sprzedaż, finanse, nieruchomości

Tak, oczywiście, jest to możliwe w sytuacji, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Wówczas za długi spółki ponoszą solidarną odpowiedzialność wszystkie osoby, które pełniły funkcje w zarządzie w czasie istnienia podstawy zobowiązania. Warto zaznaczyć również, że odpowiedzialność tę ponosi również likwidator.

Będzie to miało miejsce przede wszystkim w sytuacji, gdy w odpowiednim czasie został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Według przepisów prawa upadłościowego jest to termin bardzo krótki: wynosi on 14 dni od chwili, w której spółka zaprzestała wykonywania swoich zobowiązań pieniężnych, a w przypadku osób prawnych lub jednostek nieposiadających osobowości prawnej - także od chwili, gdy wartość zobowiązań przekroczy wartość majątku.

Istotnie. W praktyce działalności przedsiębiorstw trudno jest odróżnić sytuację przejściowej utraty płynności od wystąpienia stanu niewypłacalności. Tym bardziej zatem należy uznać, że odpowiedzialność zarządców spółek z o.o. jest rygorystyczna. Innym sposobem uwolnienia się od niej jest wykazanie, że konkretna osoba nie ponosi winy w tym, że wniosek o ogłoszenie upadłości nie został złożony w odpowiednim czasie. Można się tym argumentem bronić jednak tylko w sytuacjach szczególnych, takich jak na przykład przewlekła choroba lub nieobecność. Na pewno nie może się członek zarządu uchylać od odpowiedzialności, twierdząc, że nie zdawał sobie sprawy z sytuacji finansowej spółki, chyba że organizacja zarządu przewiduje, że każdy z członków zarządu odpowiada za inny pion działalności spółki: produkcję, sprzedaż, finanse itd.

Ostatnim argumentem, jakim mogą bronić się zarządcy spółek, jest ten, że wierzyciel nie poniósł szkody pomimo niezgłoszenia wniosku o upadłość.

Nie jest to możliwe. Nawet jeśli z góry wiadomo, że spółka z o.o. jest pozbawiona majątku, to konieczne jest uzyskanie w stosunku do niej tytułu egzekucyjnego. Dopiero na tej podstawie prowadzić można egzekucję w stosunku do spółki, której bezskuteczność otwiera nam drogę do pozwania członków zarządu. Z punktu widzenia zarządców, którzy kwestionują roszczenie wierzycieli, ważne jest, aby zarzuty takie zostały podniesione już w pierwszym procesie, tj. tym, w którym stroną pozwaną jest spółka.

@RY1@i02/2010/222/i02.2010.222.183.012c.001.jpg@RY2@

Fot. Arch.

Agata Adamczyk, radca prawny z Kancelarii Prawnej Agata Adamczyk & Współpracownicy

ROZMAWIAŁA AGNIESZKA BOBOWSKA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.