Bez porozumienia w sprawie ujawniania przedawnionych długów w BIG
Zobowiązania
Zgłaszanie do biur informacji gospodarczych danych o przedawnionych należnościach to jeden z najbardziej kontrowersyjnych punktów konsultacji społecznych nad zmianami w ustawie o BIG.
Ministerstwo Gospodarki środowym spotkaniem rozpoczęło debatę nad Zieloną Księgą. To zbiór postulatów zmian w prawie o udostępnianiu informacji gospodarczej. Resort uważa, że obecny system nie działa optymalnie. Na przełomie tego i przyszłego roku ma przedstawić projekt założeń tych zmian.
- Traktujemy Zieloną Księgę jako punkt wyjścia do dalszych rozmów, daleko jeszcze do podsumowań. W przyszłym tygodniu planowane jest kolejne spotkanie w tej sprawie - twierdzi Mariusz Hildebrand, prezes BIG Infomonitora.
Jak mówi, do tej pory najwięcej kontrowersji wzbudziło prawo wpisywania do baz biur informacji gospodarczej danych o przedawnionych zaległościach. Obecnie obowiązująca ustawa nie precyzuje jednoznacznie, czy takie zaległości mogą być ujawniane w BIG-ach, czy też nie. Praktyka jest taka, że część wierzycieli zgłasza wierzytelność, choć wie, że nie będzie w stanie jej już odzyskać. Autorzy Zielonej Księgi uważają, że w nowych przepisach musi to być rozstrzygnięte bez żadnych wątpliwości.
Zakazu wpisywania takich długów chcą organizacje praw konsumentów. Ich zdaniem taki wpis może bezprawnie stygmatyzować dłużnika na rynku finansowym. Ale przedstawiciele BIG przekonują, że samo to, że długu już nie da się dochodzić przed sądem, nie oznacza, że w ogóle go nie ma.
- Żadnej konkluzji w tej sprawie nie było, będziemy dalej o tym rozmawiać - mówi Mariusz Hildebrand.
Sporo uwagi w trakcie pierwszej debaty poświęcono też postulatowi umożliwienia wpisywania do baz należności publicznoprawnych. Wiele wskazuje na to, że pierwszymi zaległościami z tej kategorii ujawnianymi w BIG mogą być opłaty zbierane przez gminy za wywóz śmieci. Z pozostałymi zaległymi podatkami jest problem: tajemnica skarbowa w zasadzie wyklucza publikowanie danych o wielkości zaległości wobec fiskusa. Ale i tu może się znaleźć sposób: BIG mogłyby ujawniać jedynie sam fakt, czy podmiot zalega, czy też nie z podatkami i składkami na ubezpieczenie społeczne, bez podawania szczegółów.
- Niemal wszyscy uczestnicy dyskusji zgodzili się, że informacje o zaległościach publicznoprawnych powinny być w jakiś sposób ujawniane. Nie znamy tylko stanowiska Ministerstwa Finansów w tej sprawie, bo na spotkaniu w MG nie było jego przedstawiciela - opowiada prezes BIG Infomonitora.
200 zł to minimalny próg zadłużenia, od którego konsument może zostać wpisany na listę dłużników
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu