Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Nie ma miejsca na rynku dla dwóch identycznych firm

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Czynem nieuczciwej konkurencji jest oznaczenie przedsiębiorstwa w sposób, który może wywołać omyłki wśród klientów i spowodować utożsamienie z innym przedsiębiorstwem.

Jedna hurtownia wystąpiła przeciwko innej o nakazanie jej zmiany firmy oraz oznaczenia przedsiębiorstwa. Powodowa spółka została zawiązana w 2005 roku przez małżonków N. Następnie zbyli oni wszystkie przysługujące im udziały w powodowej spółce, stale z nią współpracując. Później zrezygnowali i z tego.

W porozumieniu rozwiązującym umowę zapisano, że pracodawca nie będzie zgłaszać wobec nich jakichkolwiek roszczeń w przypadku, gdyby po ustaniu stosunku pracy w sposób bezpośredni lub pośredni podjęli działalność konkurencyjną. Zastrzeżono jednak, że nie dotyczy to sytuacji, w której małżonkowie podjęliby działania stanowiące czyny nieuczciwej konkurencji.

W 2011 roku córki państwa N. założyły spółkę o niemal identycznej nazwie. Dochodziło do sytuacji, w których kontrahenci powoda byli w błędzie co do tożsamości nabywcy lub odbiorcy towaru. Spór trafił do sądu.

Sąd okręgowy uznał, że żądanie powodowej spółki zasługuje na uwzględnienie. Powołał się na ustawę z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2003 r. nr 53, poz. 1503 ze zm.), oceniając, że działanie pozwanego stanowi naruszenie prawa do firmy powodowej spółki, a jednocześnie stanowi czyn opisany w art. 5. Oznaczenie indywidualizujące przedsiębiorstwo, korzystające z ochrony, musi mieć jakąś cechę pozwalającą odróżnić je od innych. Czynem nieuczciwej konkurencji jest więc oznaczenie przedsiębiorstwa w taki sposób, że może wywołać omyłki wśród klientów co do jego tożsamości.

Pozwana wniosła apelację.

Sąd apelacyjny w zasadniczej części oddalił ją. Podkreślił, że ochrona z art. 433 kodeksu cywilnego oraz z art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji przysługuje przedsiębiorcy w razie możliwości wprowadzenia w błąd klientów. Jeśli zatem obie strony działają w tej samej branży i mają siedzibę w jednym mieście, to obecny zasięg terytorialny ani oferowany asortyment i dotychczasowa klientela nie są tu decydujące. Oczywiste jest także, że wskazane przepisy nie wymagają identyczności asortymentu i obszaru działalności przedsiębiorców. Firmy obu spółek - w ich pisowni i brzmieniu - są niemal identyczne, bo odróżnia je tylko łącznik "i" oraz "&". Z kolei prawo pierwszeństwa powoda do oznaczenia jednoznacznie wynika z dokumentów. Jeżeli więc niewątpliwe jest także zagrożenie pomyłką co do tożsamości obu spółek - z racji bliskiego podobieństwa użytych oznaczeń, tożsamości branży, rodzaju oferowanego towaru, tożsamego kręgu potencjalnych odbiorców - to sąd I instancji trafnie przyjął, że same tylko dokumenty oceniane wedle zasad logicznego rozumowania oraz powszechna znajomość podstawowych reguł rynkowych wystarczają dla kwalifikacji oznaczenia pozwanej jako czynu nieuczciwej konkurencji naruszającego jednocześnie prawo powoda do firmy.

z 27 września 2013 r., sygn. akt I ACa 951/13

Oprac. Ewa Maria Radlińska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.