Nie wystarczą dobre przepisy o bankructwach, trzeba je umieć stosować
Upadłość
Dla uczestników procedur upadłościowych należy opracować długofalowy model kształcenia poświęcony restrukturyzacji przedsiębiorstw. Do takiego wniosku doszli eksperci z zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości do spraw nowelizacji prawa upadłościowego.
- Nie ma znaczenia, jaka będzie formuła tego kształcenia: kilkumiesięczny kurs, studia podyplomowe lub cykliczne szkolenia i czy będą prowadzone w akademii, przy korporacjach czy oparte na formule wolnego rynku. Istotne jest, aby organizować szkolenia obejmujące wiedzę z zakresu prawa, ekonomii i zagadnień praktycznych - mówi Maciej Geromin z departamentu prawa cywilnego Ministerstwa Sprawiedliwości.
Zdaniem ekspertów nie jest jednak konieczne opracowanie osobnych przepisów, które przymuszałyby poszczególne grupy zawodowe do zgłębiania zagadnień upadłości. Wyjątkiem byliby jedynie syndycy, dla których trzeba szybko opracować ustawę o zawodzie doradcy restrukturyzacyjnego.
- Powinna ona kompleksowo uregulować nowy wolny zawód zaufania publicznego, wykorzystując przepisy dotychczasowej ustawy o licencji syndyka i rozwiązania dotyczące innych wolnych zawodów, jak doradcy podatkowi, doradcy inwestycyjni czy inne zawody prawnicze - tłumaczy adwokat Bartosz Groele z Kancelarii Tomasik, Pakosiewicz, Groele. Krytycznie ocenia ustawę o licencji syndyka (Dz.U. z 2007 r. nr 123 poz. 850 z późn. zm.), która - jego zdaniem - w sposób niepełny reguluje obowiązki tej grupy, nieprecyzyjnie określa ścieżkę dochodzenia do zawodu i pomija tak istotne aspekty, jak doświadczenie nabywane w drodze praktyk i stażu zawodowego.
- Syndycy podczas prowadzenia postępowania upadłościowego są jednak systematycznie kontrolowani przez sędziów komisarzy - zauważa sędzia Marcin Krawczyk, przewodniczący X Wydziału Gospodarczego ds. Upadłościowych i Naprawczych Sądu Rejonowego dla mst.Warszawy.
Natomiast zdaniem sędziego również nie wszyscy profesjonalni pełnomocnicy są wystarczająco przygotowani do udziału w postępowaniach w przedmiocie ogłoszenia upadłości. Jeżeli nie mieli wcześniej styczności z takimi sprawami, to zapoznanie się z przepisami na krótko przed rozprawą nie wystarczy, aby skutecznie chronić interes swoich mocodawców. Ewentualne pomyłki niosą zaś ze sobą dość istotne i negatywne skutki dla firm, tym bardziej, że postanowienie o ogłoszenie upadłości spółki jest natychmiast wykonalne i skuteczne.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu