Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

I ty możesz zostać monopolistą

20 grudnia 2016

HANDEL Na pytanie, kto powinien zarejestrować znak towarowy, zdaniem ekspertów odpowiedź jest tylko jedna - każdy, kto zdecyduje się prowadzić działalność gospodarczą. To gwarancja wyłączności

Przedsiębiorca, który ma pomysł na własny biznes i jego obrandowanie, nie powinien zwlekać. Ktoś może go uprzedzić, wykorzystać jego pomysł i zarejestrować jako swój - wyjaśnia Adam Taukert, rzecznik prasowy Urzędu Patentowego. W takiej sytuacji firma, która poniosła wydatki na opracowanie i stworzenie znaku, poniesie stratę. Jeśli bowiem został zarejestrowany przez innego przedsiębiorcę, nikt inny nie ma prawa go dalej używać, nawet jeśli robił to od dawna. Co więcej, konkurent, który formalnie uzyskał monopol na używanie znaku, może wystąpić do sądu z roszczeniem i uzyskać odszkodowanie od nieprawowitego użytkownika.

Lista korzyści

- Zgodnie z przepisami prawo ochronne na znaku jest prawem wyłącznym i otrzymuje je ten, kto z wnioskiem o rejestrację wystąpi pierwszy - dodaje Adam Taukert.

Nie oznacza to, że pomysłodawca znaku nie ma prawa dochodzenia swoich praw. Może na etapie rejestracji wnieść sprzeciw. W zeszłym roku przed kolegiami orzekającymi ds. spornych toczyło się 1596 spraw. Rok wcześniej - 1361. Innym rozwiązaniem jest unieważnienie znaku, który otrzymał prawo do ochrony. Jak wynika z danych Urzędu Patentowego w 2015 r., z wnioskiem o unieważnienie prawa wyłącznego wystąpiono 131 razy. Nie jest to duża liczba. Zdaniem ekspertów wynika to z tego, że sprawy o unieważnienie są skomplikowane, trudne do udowodnienia, w których materiał dowodowy musi być bardzo solidnie przygotowany. Nie wspominając już o tym, że są kosztowne - mogą pochłonąć nawet kilka tysięcy złotych. Wiele firm rezygnuje w związku z tym z dochodzenia swoich praw.

Lista powodów, dla których warto zarejestrować, znak jest dłuższa. Taki krok będzie wręcz konieczny, w sytuacji gdy marka zaczyna być rozpoznawalna, a jej świadomość wśród klientów rośnie. Na rynku nie brakuje firm, które próbują przebić się ze swoją ofertą, podszywając się pod innych producentów. Wiedzą, że łudzące podobieństwo do znanego brandu zrobi swoje, czyli pomoże pozyskać klientów bez większego wysiłku i konieczności angażowania pieniędzy. W takim przypadku na skuteczną ochronę swojej własności mogą liczyć tylko ci przedsiębiorcy, którzy zarejestrowali swój znak towarowy.

- Rejestracja bardzo przydaje się przy odsprzedaży przedsiębiorstwa. Nabywca może zażądać od sprzedającego prawa do znaku. Jego brak oznacza obniżenie wartości firmy - zauważa Adam Taukert.

Ile to kosztuje?

Oczywiście nie każdy przedsiębiorca od razu po uruchomieniu biznesu pędzi z wnioskiem o rejestrację znaku, pod którym biznes będzie funkcjonował. Często odkłada się takie działania do czasu, gdy firma zacznie przynosić zyski. Właściciele boją się ryzykować wydanie pieniędzy, nie mając gwarancji, czy w czasach ogromnej konkurencji przetrwają na rynku.

Od października obowiązuje nowy system naliczania opłat za zgłoszenie znaku towarowego. Ceny rejestracji poszły w górę. Za stawkę podstawową wynoszącą 400-450 zł, w zależności od tego, czy wniosek jest składany w wersji elektronicznej, czy nie, można uzyskać ochronę na znak w jednej klasie towarów lub usług. Wcześniej za niewiele więcej, bo 500-550 zł, ochrona znaku przysługiwała w trzech klasach. Zatem obecnie firma, która chce mieć znak zgłoszony w trzech wybranych klasach, zapłaci jednorazowo 1840 zł, czyli o 140 zł więcej niż przed 14 października.

- Przed wystąpieniem z wnioskiem trzeba zastanowić się, w jakich obszarach firma będzie prowadziła działalność. Od tego bowiem zależy liczba klas, w których wystąpi o ochronę znaku - komentuje Adam Taukert.

Warto jednak podkreślić, że są przewidziane ulgi dla osób, które chcą zarejestrować znak, a nie dysponują wystarczającymi środkami. Muszą jednak wykazać, że nie są w stanie ponieść opłaty. W tym celu powinny przedstawić dokumenty, jak na przykład oświadczenie majątkowe. Opłata może zostać obniżona nawet o 80 proc.

Ochrona na znak jest udzielana na 10 lat. Jej wydłużenie wiąże się więc z koniecznością poniesienia kolejnych wydatków. Cennik opłat za przedłużenie również uległ zmianie od 14 października. Opłata za wniosek wynosi 200 zł. Do tego trzeba doliczyć dodatkowe 300 zł, jeśli wniosek jest złożony w ciągu sześciu miesięcy po upływie okresu ochrony. Trzeba też zapłacić 400 zł za ochronę w każdej klasie towarowej. Wcześniej przedłużający wnosił tylko opłatę 400 zł za każdą klasę towarową. Jeśli jego znak był chroniony w więcej niż trzech, dopłacał 450 zł za każdą kolejną klasę.

Bliżej świata

Z roku na rok liczba krajowych zgłoszeń spada. Przykładowo w 2011 r. było ich 14,2 tys., w ubiegłym tylko 12,6 tys. Zdaniem Marcina Krzysztofa Baryckiego, rzecznika patentowego, liczba rejestracji w kraju maleje, bo coraz więcej firm o swoim biznesie myśli w skali globalnej. Co oznacza, że od samego początku planują rozwój nie tylko na krajowym, ale też na unijnych czy światowych rynkach. - Duża w tym zasługa internetu, poprzez który coraz więcej przedsiębiorców sprzedaje swoje towary i usługi. Przedsiębiorcy działający online z reguły obsługują klientów z różnych krajów - dodaje.

Zmianę modelu biznesowego potwierdza też Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Konfederacji Lewiatan. Podkreśla, że firmy stawiające na eksport większą wagę przywiązują do wizerunku i budowania przez nią pozycji na rynku.

Wysoka jakość i niskie ceny produktów czy usług w obliczu ogromnej konkurencji to za mało, by przebić się z ofertą do klienta. By osiągnąć sukces za granicą, potrzebna jest rozpoznawalność marki. Podstawą jej budowania jest znak towarowy. Stąd rosnąca liczba zgłoszeń wspólnotowych znaków towarowych przez polskie podmioty. W 2015 r. ich liczba w urzędzie ds. harmonizacji rynku wewnętrznego OHIM wyniosła 3,6 tys., wobec 1,9 tys. w 2011 r.

Zgłoszenia można też dokonać za pośrednictwem Biura Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) w Genewie, w Szwajcarii. Opłata za zgłoszenie i ochronę do trzech klas towarowych wynosi od 653 do 903 franków.

Cena jest uzależniona od tego, czy znak jest kolorowy, czy nie. Opłata za każdą kolejna klasę to 100 franków. Do tego dochodzi jeszcze opłata za każde wskazane państwo - 100 franków. Choć trzeba mieć na uwadze, że są kraje jak np. Turcja, które ustalają własny cennik.

Unijna ochrona

Jeśli firma zamierza prowadzić działalność w całej UE, wówczas idealnym rozwiązaniem jest unijny znak towarowy. Rejestracji dokonuje Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) z siedzibą w Alicante. Koszt zgłoszenia znaku towarowego drogą elektroniczną wynosi 850 euro, a zwykłym trybem 1 tys. euro. Opłatę za zgłoszenie należy uiścić w ciągu miesiąca od dnia przyjęcia zgłoszenia przez EUIPO. Jeśli znak ma być zgłoszony w więcej niż jednej klasie, to za drugą opłata wynosi 50 euro, a za każdą następną 150 euro. Po zarejestrowaniu znaku towarowego może być on przedłużany co 10 lat w nieskończoność. Opłata za przedłużenie są takie same jak za zarejestrowanie.

Od 15 kwietnia 2016 r. obowiązuje nowy model postępowania przy udzielaniu praw ochronnych na znaki towarowe. Urząd Patentowy nie musi już przeprowadzać badania, które potwierdzi, czy istnieją przeszkody do rejestracji. Wcześniej sprawdzał, czy nie dojdzie do naruszenia praw osób trzecich, czy w znaku nie ma niedozwolonych symboli i oznaczeń oraz, czy nie jest on podobny do już istniejących. Zatem zgłoszony może zostać znak podobny lub nawet taki sam jak ten, który ma już ochronę. Co zatem może zrobić firma, której prawa zostaną w ten sposób naruszone. Może w ciągu trzech miesięcy od daty ogłoszenia nowego znaku wnieść sprzeciw. Dopiero wówczas Urząd Patentowy sprawdzi, czy aby na pewno nie zachodzą przesłanki, z powodu których znak nie powinien otrzymać ochrony. O istnieniu podobnych czy takich samych znaków urzędnicy zawiadamiają tylko strony dokonujące zgłoszenia. Zatem dla posiadaczy znaków oznacza to konieczność stałego monitorowania nowych zgłoszeń. Problem jednak w tym, że jest kilka systemów ochrony znaków towarowych (system krajowy, system wspólnotowy, system międzynarodowej rejestracji). Z tego względu samodzielne ich monitorowanie nie jest prostym zadaniem. Rozwiązaniem jest skorzystanie z usług kancelarii prawnej i patentowej. - Opracowanie raportu dla jednego znaku towarowego to koszt około 1 tys. zł. Wystarczy, że zostanie on sporządzony raz na dwa lub nawet trzy miesiące. Znaki do bazy trafiają bowiem po kilku tygodniach od rejestracji - komentuje Marcin Krzysztof Barycki.

Rejestracja znaku towarowego krok po kroku

Należy sprawdzić, czy znak, który chcemy zarejestrować, nie jest już objęty ochroną prawną. Można to zrobić w bazach Register Plus i TMview.

Jeśli zyskamy pewność, że takiego znaku nie ma w bazie, trzeba wypełnić wniosek o rejestrację wraz z wykazem towarów i usług według klasyfikacji nicejskiej. Urząd Patentowy zaleca korzystanie z narzędzia TmClass. Zawiera ono kilkadziesiąt tysięcy nazw towarów i usług, co do których poprawności urzędy własności przemysłowej wydały pozytywną opinię. Tym samym skorzystanie z narzędzia przyspieszy rozpatrywanie zgłoszenia.

Wniesienie opłaty za wniosek.

W ciągu dwóch miesięcy od daty zgłoszenia trafia ono do bazy Register Plus.

Jeśli UP nie stwierdzi przeszkód rejestracyjnych, zgłoszenie zostaje opublikowane w biuletynie urzędu.

W ciągu trzech miesięcy od ogłoszenia w biuletynie inne podmioty mogą wnieść sprzeciw,

Jeśli takiego sprzeciwu nie będzie lub zostanie wydana ostateczna decyzja w jego sprawie, urząd udziela prawa ochronnego na znak lub odmowę w tej sprawie.

Przed upływem 10 lat trzeba pamiętać o przedłużeniu ochrony.

Nie tylko logo

Znakiem towarowym może być wyraz, logo, rysunek, forma przestrzenna. Takich zresztą jest najwięcej na rynku. Tak jak w innych branżach i w tej moda się zmienia. Przykładem jest decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznał, że znakiem towarowym może być wygląd sklepu. Sprawa dotyczyła wyglądu sztandarowego sklepu Applea.

nienadające się do odróżniania w obrocie towarów,

składające się z elementów służących do wskazania rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności; np. kiełbasa, mleko, ser,

składające się z elementów, które weszły do języka potocznego,

stanowią kształt towaru uwarunkowany jego naturą,

zgłaszane w złej wierze,

sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami,

zawierające symbole: religijny, patriotyczny, kulturowy, którego używanie obrażałoby uczucia religijne, patriotyczne lub tradycję narodową,

zawierające symbol (herb, flagę, godło) obcego państwa,

wprowadzające w błąd odbiorców do charakteru, jakości lub pochodzenia geograficznego towaru albo dlatego, że zawiera znak bezpieczeństwa, jakości lub cechę legalizacji, chyba że zgłaszający jest uprawniony do jego używania,

stanowiące chronioną nazwę odmiany roślin,

zawierające element geograficzny prawdziwy w sensie dosłownym co do terytorium, regionu lub miejsca, z którego towar pochodzi, a który mógłby wprowadzić odbiorców w błąd, że towar pochodzi z innego, słynącego z danych wyrobów terenu,

są identyczne lub podobne do zarejestrowanego już oznaczenia.

@RY1@i02/2016/245/i02.2016.245.13000010b.801.jpg@RY2@

Ochrona znaków towarowych

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.