Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Forex poczeka na europejskie wytyczne

30 października 2017

Ministerstwo Finansów chce wstrzymać prace nad projektem ustawy wprowadzającej obostrzenia przy inwestycjach na rynku walutowym

Przepisy, które mają m.in. umożliwić blokowanie stron internetowych zagranicznych platform inwestycyjnych działających w Polsce nielegalnie oraz ograniczyć dopuszczalny poziom dźwigni finansowej, na razie nie powstaną. Ten drugi pomysł budził najwięcej kontrowersji wśród polskich brokerów rynku walutowego. Dźwignia to mechanizm typowy dla rynków instrumentów pochodnych czy walutowego (forex). Pozwala przy zaangażowaniu niewielkiego kapitału dokonywać transakcji o wielokrotnie większej wartości. Dziś można kupić kontrakt terminowy o wartości 100 tys. zł, angażując w tym celu jedynie depozyt zabezpieczający w wysokości 1 tys. zł, bo dopuszczalny maksymalny poziom dźwigni to 1 do 100. Ministerstwo Finansów chce, by było to 1 do 25.

Według Izby Domów Maklerskich wprowadzenie takiego przepisu będzie jak wylanie dziecka z kąpielą. Bo najbardziej doświadczeni inwestorzy, dla których wielkość oferowanej dźwigni ma kluczowe znaczenie, przejdą do zagranicznej konkurencji, która może oferować swoje usługi na terenie Polski na podstawie paszportu europejskiego. A której polskie zasady nie obowiązują.

- Apelujemy o wstrzymanie prac nad ustawą do czasu wydania wytycznych w tej sprawie przez nadzór europejski. Ma to nastąpić na początku 2018 r. Jeśli nie poczekamy, to jest realne ryzyko arbitrażu regulacyjnego, który może spowodować przenoszenie się klientów do brokerów oferujących swoje usługi na terenie Polski, ale działających pod innymi nadzorami UE - mówi Waldemar Markiewicz.

Wygląda na to, że MF podzieli ten pogląd. Według naszych nieoficjalnych informacji resort wstrzyma prace do czasu opublikowania stanowiska przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA).

- Skoro stanowisko ESMA ma być opublikowane niebawem, to nie ma sensu jakoś szczególnie spieszyć się z ustawą. Rzeczywiście moglibyśmy zaszkodzić krajowemu rynkowi, gdyby okazało się, że ESMA jest w poglądach na tę sprawę bardziej liberalna niż nasz projekt - mówi nasze źródło z MF.

Resort finansów zajął się tematem dopuszczalnych dźwigni na foreksie ze względu na dane, jakie systematycznie publikuje polska Komisja Nadzoru Finansowego. Wynika z nich, że większość obecnych tam inwestorów ponosi straty. Stosowanie wysokiej dźwigni może je potęgować, bo stopę zwrotu liczy się od wartości kupionego instrumentu, a nie od wielkości zaangażowanego kapitału. Prezes IDM przyznaje, że forex nie jest rynkiem dla wszystkich. Ale jego zdaniem ograniczanie możliwości inwestowania to nie jest dobra metoda, dużo lepsze rezultaty można osiągnąć, zwalczając nieetyczne praktyki sprzedaży. - Na przykład podkreślanie przy prezentowaniu oferty potencjalnie dużych zysków bez informowania o ryzyku strat. Branża edukuje klientów, na co powinni zwracać uwagę przy produktach forex. Niedawno przyjęliśmy kodeks komunikacji marketingowej, który szczegółowo wskazuje dobre praktyki działań sprzedażowych i doprecyzowuje ogólne wytyczne KNF w tej kwestii - mówi prezes IDM.

Izba ma jednocześnie kilka pomysłów na zmiany w projekcie, które mogłyby być kompromisem między twardym stanowiskiem MF a opinią branży.

- Na przykład proponujemy różnicowanie dopuszczalnego poziomu dźwigni w zależności od doświadczenia inwestorów. Dla stawiających pierwsze kroki graczy powinien on być obniżony - wyjaśnia Waldemar Markiewicz.

Inna propozycja dotyczy limitu stop-out. To coś w rodzaju dopuszczalnej straty - jeśli przekroczy ona ustalony poziom, broker ma obowiązek zakończyć transakcje (zamknąć pozycje) klienta, by nie generować większego minusa. IDM chce, by stop-out był liczony dla całego portfela inwestora, inaczej niż KNF, która wolałaby ustalanie limitu dla każdej pozycji z osobna.

74,2 proc. tylu spośród aktywnych graczy na foreksie ponosi straty - podaje KNF

327,4 mln zł takie straty ponieśli inwestorzy na rynku forex w I połowie tego roku

124,4 mln zł zyski inwestorów na rynku forex w I połowie tego roku

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.