Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zarządca sukcesyjny – nowa funkcja obarczona wysokim ryzykiem

3 grudnia 2018

Osoby, które podejmują się roli zarządcy sukcesyjnego – a więc przejmujące tymczasowo opiekę nad firmą po śmierci przedsiębiorcy, by poprowadzić ją do czasu załatwienia spraw spadkowych – muszą starannie przemyśleć swoją decyzję. Dużo mówi się o tym, że takiej roli może podjąć się np. syn lub córka zmarłego albo po prostu księgowy w danej firmie. Mniej mówi się natomiast o tym, że ustawa o zarządzie sukcesyjnym nakłada na tę osobę olbrzymią odpowiedzialność. Między innymi w sytuacji, kiedy się okaże, że firma nie ma zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań, taka osoba będzie miała ustawowy obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. I tak jak każdy menedżer będzie miała na to 30 dni. Przy czym jeżeli podstawy do ogłoszenia upadłości pojawią się w czasie trwania zarządu sukcesyjnego, to termin ten będzie liczony od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Natomiast gdyby ta podstawa powstała wcześniej, to 30-dniowy termin biegnie od dnia, w którym został ustanowiony zarząd sukcesyjny.

Za niezłożenie wniosku w terminie grożą dotkliwe konsekwencje. Zarządca sukcesyjny może odpowiedzieć całym swoim majątkiem za ewentualne szkody wynikłe na skutek niezłożenia wniosku we właściwym czasie. Ponadto sąd może nałożyć na taką osobę zakaz wykonywania działalności gospodarczej i sprawowania funkcji zarządcy sukcesyjnego – nawet na 10 lat. Ustawa nie daje żadnej taryfy ulgowej – mimo że często takie osoby będą musiały podjąć decyzję o przejęciu zarządu ad hoc. © C2

JP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.