Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ochrona środowiska ważniejsza od prawa własności

28 czerwca 2018

Orzeczenie

Lokalna społeczność powinna mieć dostęp do pozwolenia wydanego na budowę składowiska odpadów. Gdyby okazało się, że zostało ono wydane z naruszeniem europejskich przepisów o zapobieganiu zanieczyszczeniom i konwencji o dostępie do informacji oraz do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, to orzeczenie o jego nieważności nie może zostać uznane za nieuzasadnione naruszenie prawa własności przedsiębiorcy - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Odpady w Novej jamie

Walka 45 Słowaków o uchylenie planu zagospodarowania przestrzennego przewidującego budowę składowiska odpadów w wyrobisku dawnej kopalni odkrywkowej gliny, nazywanego Nova jama, trwa już ponad piętnaście lat. Procedura odbyła się w zgodzie z krajowymi przepisami: właściwe ministerstwo wydało ocenę oddziaływania na środowisko, a inspektorat ochrony środowiska w procedurze o wydanie pozwolenia zintegrowanego wyznaczył trzydziestodniowy termin na składanie uwag. Spółka ubiegająca się o możliwość prowadzenia składowiska nie chciała jednak przekazać do publicznej wiadomości decyzji o lokalizacji Nowej jamy. Uznała ją za tajemnicę handlową. Mimo to inspekcja ochrony środowiska wydała pozwolenie na budowę i prowadzenie składowiska odpadów. Osoby prywatne złożyły wtedy skargę na naruszenie proceduralne. Organ ochrony środowiska drugiej instancji (SIŽP) potwierdził stanowisko inspekcji, skarżący odwołali się więc do regionalnego sądu administracyjnego, a następnie do sądu najwyższego Słowacji.

Ten ostatni uchylił wyrok sądu regionalnego i stwierdził nieważność decyzji SIŽP. Zarzucił właściwym władzom nieprzestrzeganie zasad dotyczących dostępu lokalnej społeczności do dokumentów i niewystarczającą ocenę oddziaływania składowiska na środowisko. Spółka złożyła wówczas skargę konstytucyjną. Zarzuciła sądowi najwyższemu, że naruszył prawo własności i prawo do spokojnego korzystania z mienia. Podniosła też, że przekroczył swoje uprawnienia, badając zgodność z prawem ochrony środowiska, także unijnym, zaskarżone przez obywateli decyzje. Słowacki trybunał konstytucyjny odesłał sprawę do ponownego rozpoznania, a sąd najwyższy zwrócił się do TS. Zapytał, czy jest związany wyrokiem trybunału konstytucyjnego, skoro ma wątpliwości co do zgodności z prawem Unii zaskarżonych decyzji.

Sąd może pytać

Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że sąd krajowy zawsze może go pytać o interpretację prawa UE, nawet jeżeli prawo krajowe nakazuje mu rozstrzygnąć spór zgodnie z opinią własnego trybunału konstytucyjnego. Jeżeli zaś chodzi o nieudostępnienie obywatelom dokumentów w procedurze administracyjnej, to błąd ten może zostać naprawiony w drugiej instancji. Obywatele mają przy tym prawo wnieść o zawieszenie obowiązywania wydanej decyzji do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia. Orzeczenie sądu zaś stwierdzające nieważność pozwolenia wydanego z naruszeniem unijnych przepisów nie jest nieuzasadnionym naruszeniem prawa własności.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

Wyrok TS w sprawie C-416/10. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.