Sąd mógł nakazać zniszczenie towaru
Sprzedawanie darmowych w założeniu pr ó bek perfum opatrzonych cudzym znakiem towarowym może skutkować nakazaniem przez sąd zniszczenia tych pr ó bek. Tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wydanym w ubiegłym tygodniu wyroku w sprawie polskiej sp ó łki.
Wyrok kończący to postępowanie wzbudził szczególne zainteresowanie prawników i mediów głównie za sprawą zagadnienia, które dla samego sporu było poboczne. Pytanie prejudycjalne zadali bowiem sędziowie powołani na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa po zmianach w jej składzie z 2018 r. Występujący w sprawie rzecznik praw obywatelskich podnosił, że organ z takimi sędziami w składzie nie jest „sądem” w rozumieniu prawa unijnego, a w związku z tym TSUE nie powinien odpowiadać na jego pytania. Podobnie jak w rozpatrzonej tego samego dnia sprawie C-698/20 (chodziło o wykorzystanie unijnych funduszy przez gminę) Trybunał doszedł do wniosku, że nie zostały mu przedstawione konkretne dowody na brak niezawisłości sędziów przedstawiających pytanie.
Konflikt między stronami postępowania dotyczył jednak czegoś zupełnie innego. Występująca w charakterze pozwanej polska spółka zajmuje się hurtową sprzedażą perfum. Kontrahentom oferowała m.in. produkty oznaczone przez producenta jako nieprzeznaczone do sprzedaży próbki. Ich opakowania miały na sobie unijny znak towarowy, do którego wyłączne prawa miał jeden z gigantów branży kosmetycznej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.