Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Zwrot nienależnej pomocy może równać się nawet zeru

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Sądy krajowe, orzekające o konieczności zwrotu nienależycie udzielonej przedsiębiorcom pomocy państwa, są związane decyzją Komisji Europejskiej wydaną w tej sprawie. Jeśli jednak KE nie określiła beneficjentów, od których trzeba żądać pieniędzy, ani nie obliczyła kwot, które mają być odzyskane, sądy państw członkowskich muszą same stwierdzić, kto ile jest winien. Sądom wolno nawet w takich sytuacjach uznać, że kwota zwrotu jest równa zeru. Ważne jest tylko, by krajowy wymiar sprawiedliwości zawsze kierował się traktatową zasadą lojalnej współpracy - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Odpowiedź na pytanie, na co mogą sobie pozwolić sądy krajowe, które muszą orzekać o zwrocie pomocy państwa niezgodnej - zdaniem Komisji Europejskiej - ze wspólnym rynkiem, sprowokowała włoska spółka Mediaset. Zaskarżyła bowiem decyzję nakazującą jej oddanie niemal sześciu milionów euro. Spór rozpoczęła decyzja 2007/374, w której KE uznała, że Włochy bezprawnie udzieliły pomocy nadawcom naziemnej telewizji cyfrowej i operatorom płatnej telewizji kablowej. Komisja nie określiła w niej jednak poza stwierdzeniem konieczności zwrotu gotówki ani kto, ani ile ma oddać. Uznała tylko zasadę ingerencji państwa w działanie wolnego rynku za niesłuszną.

Problem polegał jednak na tym, że pomoc nie została udzielona firmom przez proste przepływy z konta na konto. Została udzielona pośrednio, w formie dopłat do dekoderów, co miało zwielokrotnić widownię. Już na wstępie sporu okazało się jednak, że Republika Włoska wykluczyła z konieczności zwrotu pieniędzy dwie spółki medialne, natomiast kwoty, których żądano od trzeciej, były przez różnych analityków rozmaicie liczone. Wahały się od zera do niemal sześciu milionów euro.

Dlatego Mediaset, której to dotyczyło, zaskarżyła najpierw Komisję do europejskiego Sądu Pierwszej Instancji, gdzie przegrała, a potem włoskie ministerstwo rozwoju gospodarczego, które miało być wykonawcą decyzji. Krajowy sąd cywilny, który musiał dokończyć proces, zwrócił się wówczas do Trybunału Sprawiedliwości o ocenę, czy jest on związany - prócz samej decyzji - także stanowiskiem KE przedstawianym Włochom w korespondencji związanej ze sprawą. Sąd chciał się również dowiedzieć, czy ma prawo sam policzyć kwoty należne od rzekomo niesłusznie obdarzonego pomocą beneficjenta.

TS orzekł, że nie ma przeszkód, by - respektując w całości decyzję i wskazówki organów Unii - sąd krajowy orzekł zgodnie z prawem krajowym i najlepszą wiedzą opartą na przekazanych mu informacjach. Tym samym wolno mu w uzasadnionych przypadkach stwierdzić, że zwrot pomocy jest równy zeru, skoro beneficjent np. nie odniósł spodziewanych korzyści.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TSUE w sprawie C-69/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.