Konstytucja może być podstawą zażegnania konfliktu z UE
K onflikt o Izbę Dyscyplinarną jest przedstawiany jako spór dwóch porządków prawnych: konstytucyjnego i europejskiego, w którym ten pierwszy miałby być bezpodstawnie zakwestionowany przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Pozytywna odpowiedź na zarzuty TSUE miałaby oznaczać zgodę na drugorzędność konstytucji i rezygnację z efektywnego postępowania dyscyplinarnego prowadzonego na podstawie polskiego porządku prawnego. Byłaby to zatem „kapitulacja” przed instytucjami UE. Chcielibyśmy przeciwstawić się tej interpretacji, gdyż mocno ogranicza ona szanse na zażegnanie sporu i obniża zaufanie obywateli do państwa i UE. Zawiera też nieuzasadnioną tezę, że wyrok TSUE prowadzi do niskiej efektywności postępowań dyscyplinarnych.
Napięcie między prawem europejskim a konstytucyjnym jest wpisane w logikę umiędzynarodowienia porządku prawnego. Przewidział je Marco Cappelletti w klasycznym już artykule o legitymacji sądownictwa konstytucyjnego. Kilka razy doszło do spektakularnej różnicy zdań między trybunałem a sądami konstytucyjnymi Niemiec i Francji w sprawie relacji hierarchicznej między prawem krajowym a europejskim. Jednak podczas przekształceń w polskim sądownictwie doszło przede wszystkim do naruszenia standardów polskiej konstytucji, które są niejednokrotnie bardziej wymagające niż normy prawa traktatowego oraz rekomendacje i zalecenia organizacji międzynarodowych.
Przypomnijmy, że wyrok TSUE z 15 lipca kwestionuje ukształtowanie ID jako „sądu w sądzie” (a w istocie „sądu” poza Sądem Najwyższym) oraz sankcje za wydawanie przez sędziów wszelkich sądów orzeczeń i stawianie pytań prejudycjalnych. TSUE uznaje za uchybienie zobowiązaniom wobec UE regulacje osłabiające prawo do obrony w postępowaniach dyscyplinarnych i dyskrecjonalne kompetencje prezesa ID. Te zasadnicze wady prawne podniósł także Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 22 czerwca w sprawie Reczkowicz przeciwko Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.