Tarcza na bakier z unijnymi regułami
Uzależnienie pomocy dla firm od tego, gdzie płaci się podatki, spowoduje, że tarcza finansowa nie ochroni wiele spółek, a nie każdy może przenieść rezydencję podatkową do Polski
Masz biznes, który mocno poturbowała epidemia koronawirusa. Nie możesz prowadzić działalności przez restrykcje epidemiczne nałożone przez państwo. Widmo utraty płynności i bankructwa zagląda ci w oczy, a zwolnienia wydają się być nieuniknione. Możesz liczyć na pomoc państwa, w tym wart 100 mld zł program, który za kilka dni ma uruchomić Polski Fundusz Rozwoju. Nie każdy jednak może się ustawić w kolejce po bezzwrotne do 75 proc. i nieoprocentowane subwencje czy preferencyjne pożyczki. Ze wsparcia wykluczone są bowiem podmioty, które płacą podatki poza Polską lub ich właściciel (beneficjent rzeczywisty) jest rezydentem podatkowym innego kraju. Teoretycznie miliardy złotych są też dla nich, ale w ciągu dziewięciu miesięcy muszą się przenieść pod skrzydła polskiego fiskusa.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.