Czesi pozywają Turów, Niemcy się przyglądają
Władze w Pradze pozwą Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku ze zmniejszeniem poziomu wód gruntowych w przygranicznych gminach położonych niedaleko naszej kopalni węgla brunatnego
Warszawa czeka na zapowiadany czeski pozew, ale niewykluczone, że dołączą do niego Niemcy, bo problem z poziomem wód gruntowych ma też przygraniczna Saksonia. Jak mówi Kerstin Doerenbruch z Greenpeace Polska, saksoński rząd wniósł już skargę do Komisji Europejskiej w styczniu. – Ale kraj związkowy nie może wnieść pozwu przed TSUE. Dlatego lokalna minister sprawiedliwości Katja Meier rozmawia z rządem federalnym w Berlinie, by przyłączył się do skargi Czechów – podkreśla.
Według stanowiska MSZ w Pradze, Czechy mają się skupić na braku procedur umożliwiających obywatelom ich kraju udział w procesie wydawania pozwolenia na rozbudowę kopalni lub zaskarżenie go do sądu. Według portalu Politico pozew ma być wniesiony na przełomie lutego i marca, a czeski rząd ma zamiar poprosić unijny trybunał, by ten zatrzymał wydobycie w Turowie na czas prowadzenia postępowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.