Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Nie ma w kobietach wiary w RPP

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Gąsiorowska: Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego poszło ok. tysiąca skarg do Strasburga. Złożyły je kobiety, które czują zagrożenie dla poszanowania ich praw. Ale też te, które na skutek wyroku zmuszone były wyjechać za granicę, by przerwać ciążę z powodu wad płodu

adw-monika-gasiorowska-reprezentujaca-skarzacych-przed-europejskim-trybunalem-praw-czlowieka-37580894.jpg
adw. Monika G

Do rzecznika praw pacjenta wpływa wprawdzie więcej skarg na naruszenie praw pacjenta lub sprzeciwów wobec opinii lekarzy w kwestii aborcji niż w poprzednich latach, ale to ciągle kilka takich wniosków w skali roku. O czym to świadczy?

O tym, że nie ma w kobietach wiary w tę instytucję. Przypomnę, że jeszcze 15 lat temu takiej ścieżki nie było. Zmienił to wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Alicja Tysiąc przeciwko Polsce. Byłam jedną z dwóch pełnomocniczek reprezentujących skarżącą. Wyrok ETPC, jeśli racja przyznana jest skarżącemu, ma taki skutek, że poza wypłatą zadośćuczynienia kraj jest zobowiązany do takiej zmiany przepisów czy procedur, by nie dochodziło do podobnych naruszeń w przyszłości. I skutkiem tamtego wyroku było właśnie wprowadzenie ścieżki przed komisją lekarską. Trybunał europejski uznał wówczas, że w Polsce nie ma drogi odwoławczej, gdy pacjentka nie zgadza się z opinią lekarza, choć sama ustawa mówi o możliwości przerwania ciąży ze względów medycznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.