Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Europosłowie chcą zmiany traktatu

Pod projektem podpisały się właściwie wszystkie główne frakcje w Parlamencie Europejskim
Pod projektem podpisały się właściwie wszystkie główne frakcje w Parlamencie Europejskimfot. Ronald Wittek/EPA/PAP
23 listopada 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Raport zawierający propozycje radykalnych reform UE został przyjęty przez europosłów we wczorajszych głosowaniach niewielką większością. Rozpoczęcie procedury zmiany traktatu może, ale nie musi nastąpić wkrótce

Za przyjęciem raportu przygotowanego przez parlamentarną Komisję Spraw Konstytucyjnych głosowało 291 europosłów, 274 było przeciw, a 44 wstrzymało się od głosu. Przeciw byli zarówno posłowie PiS i Suwerennej Polski, jak i chociażby PO, których zobowiązał do takiego głosowania lider ugrupowania Donald Tusk. Teraz przyjęty w raporcie projekt zmian unijnego traktatu trafi pod dyskusję ministrów państw członkowskich i może zostać zarówno skierowany do liderów państw i rządów, jak i zostać odrzucony za parę tygodni. Rezolucja zawierająca raport została przyjęta zaledwie 17 głosami, co nie daje jej zbyt dużego mandatu i nie świadczy o poparciu całego parlamentarnego mainstreamu. Swój projekt reform opracowuje też Komisja Europejska.

Ciąg dalszy 12 grudnia

Pod projektem podpisały się właściwie wszystkie główne frakcje w PE, a konkretnie reprezentujący je czterej europosłowie z Niemiec oraz jeden Belg – Guy Verhofstadt, słynący ze swoich radykalnych federalistycznych poglądów. Raport, który przygotowali w trakcie prac w komisji, zakłada m.in. zniesienie zasady jednomyślności podejmowania decyzji w polityce zagranicznej, obronności czy sprawach podatkowych. Ponadto poszerza znacznie kompetencje UE kosztem kompetencji państwowych w wielu obszarach – według tej propozycji kwestie środowiskowe byłyby wyłączną kompetencją organów unijnych. Europosłowie chcą też znacznego zwiększenia roli PE kosztem Komisji, która stałaby się technicznym organem o charakterze politycznym. Propozycje są określane w europejskim mainstreamie jako „radykalne”, choć sam Verhofstadt podczas debaty określał je jako „historyczną szansę”. Dla europosłów to właściwie ostatnia okazja na zainicjowanie dyskusji o zmianach traktatowych przed szykowanymi na wiosnę wyborami europejskimi.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.