Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasza droga do euro może się wydłużyć

29 czerwca 2018

Z powodu wejścia w życie traktatu lizbońskiego Polska będzie musiała przejść nieco dłuższą drogę do euro. Może się ona wydłużyć nawet o pół roku.

To dlatego, że wzrosło znaczenie obecnych członków strefy euro w procesie jej poszerzania. Nowy traktat wzmacnia pozycję tzw. eurogrupy w całym procesie rozszerzenia strefy euro. Eurogrupa zrzesza państwa, które dziś już mają wspólną walutę. Zgodnie z nowym traktatem może ona wydawać opinie na temat państw aspirujących do wspólnej waluty. Traktat wręcz nakłada na Radę Unii Europejskiej obowiązek uzyskania w tej sprawie opinii państw ze strefy.

Taka opinia w sprawie nowego członka może zostać wydana nawet 6 miesięcy po złożeniu przez Komisję Europejską wniosku do Rady o uchylenie tzw. derogacji wobec danego państwa. Jeśli nie będzie woli rozszerzenia strefy, cały proces może się więc wydłużyć o pół roku.

Po wejściu w życie traktatu eurogrupa będzie funkcjonowała nieco obok EcoFinu - czyli zgromadzenia unijnych ministrów finansów. Choć to EcoFin nadal ma podejmować najważniejsze decyzje ekonomiczne w Unii Europejskiej, to jednak głos eurogrupy będzie ważył coraz więcej. Traktat bowiem formalnie sankcjonuje mechanizm, w praktyce stosowany już wcześniej, w którym eurogrupa będzie musiała mówić jednym głosem. Według traktatu lizbońskiego państwa należące do strefy euro wcześniej będą ustalać decyzje we własnym gronie, a następnie przedstawiać je radzie EcoFin jako wspólne stanowisko.

Eksperci, w tym autorzy raportu Implikacje Traktatu Lizbońskiego dla uwarunkowań instytucjonalnych funkcjonowania strefy euro, przygotowanego na zlecenie NBP, uważają, że może to sprzyjać dalszemu wzrostowi znaczenia eurogrupy, również w jej relacjach z innymi instytucjami, w tym przede wszystkim EBC. Sama EcoFin może stać się instytucją fasadową, która będzie przyjmować ustalenia członków strefy euro, a państwa spoza strefy zostaną zmarginalizowane.

Traktat wprowadził też zmiany w funkcjonowaniu Europejskiego Banku Centralnego. Teraz, by wybrać zarząd, wystarczy większość kwalifikowana w Radzie Europejskiej. Przed ratyfikacją traktatu zarząd wybierany był jednomyślnie przez państwa członkowskie, po konsultacji z Parlamentem Europejskim i Radą Prezesów EBC.

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.