Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Huta Buczek vs. Bruksela

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Do tej pory w Polsce decyzje Komisji Europejskiej traktowane były niemal jak świętość. Jednak mit upadł.

Poszło o pieniądze, a konkretnie o 20 mln zł pomocy publicznej, które ZUS-owi i samorządowi Sosnowca była winna spółka Technologie Buczek.

Spółka powstała pięć lat temu na gruzach Huty Buczek. Unijni urzędnicy wzięli pod lupę restrukturyzację i nakazali firmie oraz powiązanej z nią spółce Buczek Automotive spłacić pieniądze od ZUS-u i samorządu.

Przedsiębiorstwa wywiązały się z nakazu, ale skala spłaty doprowadziła je do upadku. Jednak akcjonariusze spółek nie odpuścili i poszli do sądu. Upór został nagrodzony. Jak ustalił "DGP", sąd w Luksemburgu stwierdził, że to Polacy mieli rację.

- Sprawa jest bez precedensu - komentuje Paweł Podsiadło, prezes Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa (CZH), do której należało 20 procent akcji Buczek Automotive.

Jak twierdzi, CZH jeszcze nie zdecydowała o skali roszczenia wobec Komisji Europejskiej.

- Decyzja sądu w Luksemburgu uprawomocni się we wrześniu. Wtedy też określimy wysokość i sposób egzekwowania należnych kwot od Komisji Europejskiej - deklaruje Paweł Podsiadło.

Wiadomo na pewno, że w związku z decyzją urzędników unijnych CZH straciła 2 mln zł opłacone w kapitale zakładowym Buczek Automotive. Ale spółka może również wystąpić o odszkodowanie tytułem utraconych korzyści. Wtedy roszczenie wystrzeli w górę.

Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce nie komentuje sprawy. Za to zdaniem Podsiadły decyzja urzędników Komisji Europejskiej była kuriozalna i przyczyniła się w sposób bezpośredni do upadłości dwóch spółek powstałych na bazie upadłej huty, tj. spółek Buczek Technologie i Buczek Automotive.

Cezary Pytlos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.