Groźba wysokich kar została zażegnana
Zamówienia
Urząd Zamówień Publicznych notyfikował Komisji Europejskiej pełne wdrożenie tzw. dyrektywy obronnej (2009/81/WE). Pozwoli to uniknąć sporych kar finansowych, jakie groziłyby Polsce, gdyby nadal ociągała się z implementacją unijnych przepisów.
We wrześniu KE powiadomiła o złożeniu skargi przeciwko naszemu krajowi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wraz z wnioskiem o nałożenie kary w wysokości ponad 70 tys. euro za każdy dzień zwłoki we wdrażaniu dyrektywy. Powinniśmy to zrobić w lipcu 2011 r. Jak na warunki unijne, opóźnienie nie było więc wyjątkowo duże.
Tak stanowcza reakcja KE wynikała prawdopodobnie z tego, że chodzi o zakupy sprzętu wojskowego, a więc gigantycznego pod względem wartości rynku zbrojeniowego.
Co ciekawe, projekt nowelizacji naszej ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późń. zm.) był już gotowy pod koniec 2010 r. Mieliśmy więc aż nadto czasu, by przeprowadzić ścieżkę legislacyjną. Projekt na ponad rok utknął jednak w rządzie. Dopiero 12 października tego roku został uchwalony przez Sejm.
Realne ryzyko nałożenia na Polskę kar, mimo opóźnień, nie było zbyt duże. Nalicza się je bowiem dopiero od dnia wydania wyroku przez Trybunał. A na to czeka się średnio 20 miesięcy.
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu