Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyrektywa o dziełach osieroconych nie obejmuje wszystkich zainteresowanych

28 czerwca 2018

Wyłączne prawa do eksploatowania utworów przysługują autorom lub innym podmiotom uprawnionym z tytułu autorskich praw majątkowych. Przed przystąpieniem do publicznego udostępnienia danego utworu konieczne jest uzyskanie zgody uprawnionego. W przypadku utworów osieroconych uzyskanie takiej zgody jest niemożliwe z uwagi na to, że autor nie jest znany albo nie można z nim nawiązać kontaktu. Taki stan rzeczy jest przeszkodą dla instytucji kultury przed digitalizowaniem i publicznym udostępnianiem utworów, w tym także przed tworzeniem europejskich bibliotek cyfrowych. Bez uzyskania zezwolenia autora instytucje mają do wyboru: albo zaniechać digitalizacji i rozpowszechniania utworów albo też narażać się na odpowiedzialność cywilną czy nawet karną. Pierwsze oznacza zgodność z przepisami kosztem niekorzystania z utworów osieroconych. Dzięki drugiemu możliwe jest udostępnianie dzieł w internecie, z którymi mogą zapoznać się miliony zainteresowanych osób, ale wówczas może zostać naruszone prawo. Problem nie jest marginalny, o czym świadczy ti, iż około 21 proc. filmów znajdujących się w archiwach audiowizualnych i około 31 proc. książek to dzieła osierocone.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.