Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża elektroniki użytkowej: za dużo urządzeń obciążonych opłatą

2 lipca 2018

Prawo autorskie

W ciągu 2-3 tygodni w Parlamencie Europejskim ma się odbyć głosowanie nad projektem posłanki Francoise Castex z 20 września 2013 r. w sprawie opłat licencyjnych za kopie na użytek prywatny 2013/2014 (INI). Zdaniem Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektronicznego i Elektrycznego (ZIPSEE) jego wejście w obecnym kształcie wiązałoby się z dużym ryzykiem nie tylko dla polskiego rynku, lecz także producentów. Dlatego do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, Ministerstwa Gospodarki i do europosłów związek przesłał swoje uwagi do projektu w nadziei, że polski rząd zwróci uwagę na zagrożenia.

A największe wiążą się z dążeniem do rozszerzenia listy urządzeń, od których będą pobierane opłaty, o wszystkie z funkcją kopiowania lub nagrywania. Zdaniem branży takie przepisy mogą prowadzić do absurdu w postaci ustalenia opłaty od świetlówki, tylko dlatego że ma pamięć wewnętrzną. Dlatego, jak napisano w piśmie, branża niezmiennie stoi na stanowisku, że potencjalna funkcjonalność urządzenia lub nośnika nie może determinować istnienia opłaty od jego sprzedaży. Zakres i wysokość opłat powinny być kształtowane na podstawie rzetelnych danych odnośnie do stopnia wykorzystania funkcji nagrywania, kopiowania, zwielokrotniania w poszczególnych urządzeniach przez konsumentów.

Wątpliwości budzi też zapis dotyczący stworzenia sprawnego systemu, który umożliwi wyeliminowanie podwójnych płatności za sprzedaż tego samego urządzenia lub nośnika w poszczególnych krajach UE.

- Wprowadzenie takiego mechanizmu wiąże się z koniecznością stworzenia skutecznego systemu wzajemnych rozliczeń między uprawnionymi organizacjami w poszczególnych krajach - mówi Michał Kanownik z ZIPSEE.

Wiele problemów wynikłoby też z przerzucenia opłat za kopie na użytek prywatny z producentów i importerów na detalistów. Podobnie jak z wdrożenia w życie przepisu, zgodnie z którym konsumenci muszą być informowani o kwocie uiszczanych opłat licencyjnych na opakowaniach, fakturach zakupowych oraz paragonach kasowych. Branża elektroniki użytkowej zauważa, że wprowadzenie takiej regulacji wymaga bardzo dokładnych konsultacji z przedsiębiorcami oraz analizy kosztów wprowadzenia przedmiotowego obowiązku.

Przy tej okazji może też się pojawić problem rzetelnej kontroli. Jak bowiem sprawdzić, czy podana na paragonie informacja o wysokości pobranej opłaty jest prawidłowa, jeśli dany przedsiębiorca opłatę wniósł w innym kraju członkowskim - pyta związek.

25 proc. kwot z wynagrodzenia za kopie na użytek prywatny ma służyć wsparciu twórczości i widowisk

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.