Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Pierwsza aukcja po decyzji Komisji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Przedstawiony w projekcie ustawy o odnawialnych źródłach energii aukcyjny system wsparcia powinien być notyfikowany w Brukseli

Takie stanowisko w niedawnym wystąpieniu przedstawiła również Konfederacja Lewiatan. W jej ocenie dalsze prace nad ustawą powinny być prowadzone wraz z równoległymi rozmowami z Komisją. Chodzi o uzgodnienie zmian w systemie wsparcia dla odnawialnych źródeł energii (OZE) z przepisami o dozwolonej pomocy publicznej.

Ryzykowne aukcje

Wątpliwości konfederacji budzi wprowadzany projektem aukcyjny mechanizm wspierania energii wytwarzanej w OZE. Ma on zastąpić system zielonych certyfikatów i zacząć funkcjonować już od 1 stycznia 2015 r. Dziś producenci prądu z OZE za wytworzoną energię otrzymują zielone certyfikaty. Odsprzedają je firmom, które są zobligowane do wykazania się odpowiednim procentem zielonej energii. Przedmiotem projektowanych aukcji ma być zakup przez państwo energii wyprodukowanej w OZE po dotowanych cenach. Aukcję wygrywać będzie podmiot, który zaoferuje najniższą cenę. Co ważne, projekt utrzymuje równolegle obecny system wsparcia dla istniejących już instalacji. Wytwórcy prądu będą mieli zatem wybór między zachowaniem obowiązujących reguł a przystąpieniem do systemu aukcyjnego.

Wśród ekspertów pojawiają się jednak ostrzeżenia o ryzyku, że system aukcyjny może zostać uznany przez Komisję za niezgodny z rynkiem wewnętrznym. Te wątpliwości podzieliła również w stanowisku z końca czerwca 2014 r. Elżbieta Bieńkowska, wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju (DPI-XIII-0724-3-MO/14). Do tego dokumentu odniosła się opozycja na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw energetyki. Zdecydowano wówczas, że w sprawie ustawy o OZE 15 września przeprowadzone zostanie wysłuchanie publiczne.

- Aby system wsparcia został uznany na podstawie prawa wspólnotowego za pomoc publiczną niewymagającą notyfikacji, świadczenie takie musi spełnić kilka kryteriów - mówi Dag Nillson, radca prawny, partner w kancelarii Nilsson & Partners - Adwokaci i Radcowie Prawni Sp. p. - Musi stanowić pomoc publiczną, czyli m.in. być udzielone przez państwo lub ze środków publicznych czy mieć charakter selektywny, a ponadto być zgodne z wytycznymi w sprawie pomocy państwa, dotyczącymi ochrony środowiska i energii na lata 2014-2020. Musi też spełniać kryteria wymienione w rozporządzeniu UE o włączeniach blokowych (GBER) - wylicza prawnik.

Klauzula zawieszająca

W jego ocenie aukcyjny system wsparcia zawarty w projekcie ustawy o OZE należy uznać za zasadniczo zgodny z powyższymi wytycznymi oraz GBER (ze względu na zastosowanie konkurencyjnego systemu, traktującego wszystkie podmioty w równy sposób). Należy jednak pamiętać, że GBER zakłada wyłączenie konieczności notyfikacji pomocy publicznej w przypadku, gdy pomoc na dany cel nie przekroczy 150 mln euro na rok. Na ten aspekt w swym piśmie zwracała uwagę również premier Bieńkowska.

- Mimo że poziom wsparcia będzie określany co roku przez Radę Ministrów, wydaje się mało prawdopodobne, aby mieścił się on w wymienionej kwocie. Ustawa o OZE przewiduje czasowe dalsze równoległe istnienie obecnego systemu wsparcia za pomocą certyfikatów, który już jest przedmiotem postępowania Komisji Europejskiej pod kątem naruszania wspólnotowych przepisów o pomocy publicznej. Z tych względów wydaje się celowe, aby Polska notyfikowała nowy projekt ustawy Komisji, zanim wejdzie on w życie - ocenia Dag Nillson.

Dlatego Lewiatan proponuje, by w projekcie ustawy zawarta została klauzula zawieszająca przeprowadzenie pierwszej aukcji do czasu pozytywnej decyzji Komisji. Przyjęcie takiego trybu postępowania:

1) pozwoli na kontynuację prac legislacyjnych bez naruszania prawa UE regulującego obszar pomocy publicznej;

2) zminimalizuje ekspozycję inwestorów na ryzyka prawne (w tym ryzyko ewentualnego zwrotu nienotyfikowanej pomocy publicznej);

3) wyeliminuje ryzyko nałożenia na Polskę kary za wdrożenie przepisów krajowych w sprzeczności z przepisami Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (art. 107).

Prawnicy widzą same plusy takiego rozwiązania.

- Jeśli rząd uznaje, że projekt ustawy o OZE nie zawiera elementów pomocy publicznej wymagających notyfikacji, ale poszczególne organy administracji rządowej wyrażają co do tego wątpliwości, to należy dokonać notyfikacji w celu osiągnięcia pewności prawnej. W innym przypadku ryzykuje się narażenie przedsiębiorców na obowiązek zwrotu pomocy publicznej - ostrzega dr Marcin Stoczkiewicz z ClientEarth, międzynarodowej organizacji prawniczej działającej na rzecz ochrony środowiska.

@RY1@i02/2014/170/i02.2014.170.183000400.803.jpg@RY2@

Jak urośnie zielona energia

Anna Krzyżanowska

 anna.krzyzanowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.