Liczy się nie tylko interes publiczny, lecz także poszanowanie własności prywatnej
Europejski Trybunał Praw Człowieka o konfiskacie wynagrodzenia
Sądy, podejmując decyzję o konfiskacie wynagrodzenia, powinny brać pod uwagę nie tylko interes publiczny, ale także prawo do poszanowania własności prywatnej.
Trybunał rozpatrywał sprawę mieszkańca Wybrzeża Kości Słoniowej, który legitymując się fałszywym francuskim paszportem, otrzymał pracę na terenie Wielkiej Brytanii. W latach 2003-2007 korzystając z agencji pośrednictwa został zatrudniony m.in. w hurtowni wielkopowierzchniowej i przy obsłudze maszyn. Kiedy w 2007 r. złożył podanie o prawo jazdy, odkryto, że jego paszport jest sfałszowany.
Sprawa trafiła na policję, a następnie do sądu. Sąd w Luton skazał mężczyznę na 15 miesięcy więzienia i 50 tys. funtów grzywny. W 2007 r. na koncie mężczyzny było ponad 21,9 tys. funtów; więc sąd zadecydował o konfiskacie tej kwoty i skazał go na kolejnych 12 miesięcy więzienia. Mężczyzna złożył apelację.
Podkreślał, że wyrok sądu pierwszej instancji, który podjął decyzję o konfiskacie jego kilkuletnich oszczędności, można nazwać opresyjnym. Celem konfiskaty jest bowiem pozbawienie oskarżonego dochodów, pochodzących z przestępstwa, tymczasem - jak argumentował - w jego przypadku pieniądze te zostały zarobione. Sąd apelacyjny oddalił jednak apelację, podkreślając, że to mężczyzna, czerpał korzyści z posiadania fałszywego paszportu, bo dzięki niemu znalazł pracę i mógł zarabiać. Zatem konfiskata zarobionych pieniędzy leżała w interesie publicznym.
Mężczyzna złożył więc skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, zarzucając brytyjskim sądom naruszenie art. 1 do protokołu 1. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantującego ochronę prawa własności. Podkreślał, że nakaz konfiskaty jego oszczędności był nieproporcjonalny do wykroczenia, jakie popełnił; sugerował też, że jego przypadek powinien być traktowany odmiennie niż takie przestępstwa jak np. przemyt narkotyków czy przestępczość zorganizowana.
Trybunał zwrócił uwagę, że nie podlega dyskusji to, że konfiskata dochodów skarżącego stanowiła ingerencję w jego prawo do swobodnego korzystania z własności. Taka ingerencja państwa jest dopuszczalna na podstawie paragrafu 2, art. 1 protokołu 1 do konwencji. Zgodnie z nim postanowienia konwencji nie naruszają "prawa państwa do korzystania z takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności, zgodnie z interesem powszechnym w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych.
Trybunał miał rozstrzygnąć, w jakim stopniu postępowanie sądowe dało skarżącemu możliwość przedstawienia swojej sprawy kompetentnym władzom, tak by mogły znaleźć właściwą równowagę między sprzecznymi interesami: czyli prawem skarżącego do ochrony własności z jednej strony i wymogami interesu powszechnego z drugiej.
Zwrócił uwagę, że skarżący przed brytyjskimi sądami zwracał uwagę, że konfiskata jego dochodów była uciążliwa i stanowiła nadużycie praw procesowych, czyli była "nieproporcjonalna" w terminologii stosowanej przez Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W ocenie sądu apelacyjnego natomiast konfiskata nie stanowiła nadużycia praw procesowych, gdyż istniał związek między zarobkami skarżącego i stawianymi mu zarzutami a jego skonfiskowanymi dochodami.
Trybunał zaznaczył, że w czasie, gdy brytyjskie sądy rozpatrywały sprawę skarżącego, orzekały jedynie, czy nie doszło do nadużycia praw procesowych, a to oznacza, że sprawa ta była traktowana zbyt wąsko. Nie znaleziono też właściwej równowagi między interesem publicznym a ochroną prawa własności skarżącego. W związku z tym orzekł naruszenie art. 1 protokołu 1 konwencji.
z 13 maja 2014 r. , nr 6219/08, Paulet przeciwko Wielkiej Brytanii
Oprac. E.D.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu