Firmy znalazły sposób na 8,5 euro, ale... nieskuteczny
Do niemieckiej płacy minimalnej pracodawcy wliczają dietę i wykorzystując najnowszy wyrok TSUE, twierdzą, że to rekompensata za niedogodności związane z oddelegowaniem. Służby zza Odry już to kwestionują
Niemcy twierdzą, że praktyka polskich pracodawców to nic innego, jak sztuczna nadinterpretacja, by skorzystać z furtki, jaką dał Trybunał Sprawiedliwości UE. A ten w wyroku z 12 lutego 2015 r. (sygn. akt C-396/13) uznał, że dietę można uznać za dodatek właściwy delegowaniu w rozumieniu art. 3 ust. 7 akapit drugi dyrektywy 96/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 16 grudnia 1996 r. dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług (Dz.Urz. UE. z 1997 r. L 18, s. 1) i zaliczyć ją do płacy minimalnej, jeżeli nie stanowi zwrotu faktycznie poniesionych wydatków, a jedynie zapewnia pewną ochronę socjalną poprzez zrekompensowanie niedogodności związanych z delegowaniem. I na to ostatnie stwierdzenie powołują się nasze firmy. Wypłacając diety, przekonują, że to nie klasyczny zwrot kosztów podróży i wyżywienia z rozporządzenia w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz.U. z 2013 r. poz. 167), ale dodatek ekstra za stałą pracę poza miejscem zamieszkania.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.