Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia chce lepiej chronić tajemnice firm

30 grudnia 2016

Ci, którzy nie wdrożą dyrektywy na czas, mogą zostać pozbawieni swych przewag technologicznych w majestacie prawa. Może się okazać, że to, co dotychczas uznawali za tajemnicę swojego przedsiębiorstwa, w połowie 2018 r. przestanie nią być

Ukraść można nie tylko pieniądze, samochód czy towar. Wiedzą o tym od lat wszyscy prowadzący biznes. Dlatego też jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi prawa w Polsce jest prawo własności przemysłowej. A pytania o prawo własności intelektualnej stanowią gros zapytań spływających do redakcji. XXI wiek to bowiem czas kradzieży nazw, technologii czy pomysłów.

Rzecz w tym, że prawo unijne za zmianami dotychczas nie nadążało. To się jednak już niebawem zmieni. A to za sprawą obowiązującej od 5 lipca 2016 r. dyrektywy 2016/943 z 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem (Dz.Urz. UE z 2016 r. L 157, s. 1).

Dlaczego niebawem, skoro akt już wszedł w życie? Wynika to z wyznaczonego terminu implementacji nowych przepisów: ten został określony na 9 czerwca 2018 r. Do tego dnia polskie przepisy będą musiały zostać dostosowane do wizji unijnych decydentów.

Czy zmiany będą istotne? Bez wątpienia. Już teraz - mimo że rząd nie podjął jeszcze działań wdrożeniowych - widać, że znowelizowane będą musiały zostać m.in.:

ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.),

ustawa z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1822 ze zm.),

ustawa z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm.),

ustawa z 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.),

ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.).

Dotychczasowe praktyki implementacyjne polskich władz pozwalają na wysnucie (uzasadnionego) przypuszczenia, że nowe regulacje zostaną wdrożone w ostatnim możliwym terminie. W przypadku dyrektywy 2016/943 zaś - jak rzadko kiedy - kluczowe jest jednak, by przedsiębiorcy dostosowali swoją działalność do brzmienia nowych przepisów już od pierwszego dnia ich obowiązywania. Można bowiem przypuszczać, że najwięcej sytuacji konfliktowych dotyczących tajemnicy przedsiębiorstwa pojawi się krótko po 9 czerwca 2018 r. Ci, którzy spóźnią się z wdrożeniem właściwych rozwiązań, mogą zostać pozbawieni swych przewag technologicznych w majestacie prawa.

Dlaczego? Otóż może się okazać, że to, co dotychczas uznawali za tajemnicę swojego przedsiębiorstwa, w połowie 2018 r. przestanie nią być. I to nie ze względu na to, że prawo ograniczy zakres tego, co można uznać za tajemnicę przedsiębiorstwa, lecz dlatego, że wymagane środki ochronne zostaną uznane za niewystarczające. A w świetle nowych przepisów - jeśli coś będzie niewystarczająco chronione, nie zostanie uznane za tajemnicę, która podlega prawnej ochronie.

Kluczowe więc jest, by się już teraz zapoznać z nowym otoczeniem prawnym i możliwie najlepiej przygotować do zmian. Te są co do zasady dla uczciwych przedsiębiorców korzystne. Ale po pierwsze: tylko dla tych, którzy poświęcą czas na działania dostosowawcze. A po drugie: tylko pod warunkiem zdawania sobie sprawy z czyhających zagrożeń. Bo tych, niestety, też nie brakuje.

!W świetle przepisów nowej dyrektywy jeśli coś będzie w niewystarczający sposób chronione, nie zostanie uznane za tajemnicę, która podlega prawnej ochronie. Dla przedsiębiorców to sygnał: muszą bardziej zadbać o odpowiednie zabezpieczenia.

Niewystarczające TRIPS

Od wielu lat w dziedzinie ochrony własności intelektualnej niczym wzorzec z Sevres traktowane jest Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej, znane powszechnie jako TRIPS (ang. Agreement on Trade-Related Aspects of Intellectual Property Rights). Zostało ono zawarte w 1994 r. w formie załącznika do porozumienia w sprawie utworzenia Światowej Organizacji Handlu. Celem TRIPS jest stosowanie zasad równego traktowania podmiotów ze wszystkich krajów stowarzyszonych w zakresie ochrony własności intelektualnej.

Na mocy TRIPS zapewniona jest transgraniczna ochrona m.in. patentów, praw do wzorów przemysłowych i znaków towarowych, geograficznych oznaczeń pochodzenia towarów oraz poufnego know-how. Porozumienie zawiera także ogólne regulacje dotyczące dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej. Polska oczywiście do TRIPS przystąpiła, jeszcze w 1994 r.

Rzecz w tym, że TRIPS w pędzącym świecie stało się anachroniczne. Dostrzeżono to w Komisji Europejskiej oraz Parlamencie Europejskim. I właśnie z tego powodu powstała dyrektywa 2016/943 (dalej: dyrektywa o ochronie tajemnicy). Unijni decydenci przy jej tworzeniu wskazali wprost, że niezależnie od porozumienia TRIPS istnieją znaczne różnice między przepisami państw członkowskich w zakresie ochrony tajemnic przedsiębiorstwa przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem lub ujawnianiem przez inne osoby. Przykłady? Nie wszystkie państwa członkowskie przyjęły krajowe definicje tajemnicy przedsiębiorstwa lub bezprawnego pozyskiwania, wykorzystywania lub ujawniania tajemnicy przedsiębiorstwa. Zatem wiedza o zakresie ochrony nie jest łatwo dostępna, a zakres ten jest różny w poszczególnych państwach członkowskich. Ponadto brakuje spójności w odniesieniu do środków cywilnoprawnych dostępnych w przypadku bezprawnego pozyskiwania, wykorzystywania lub ujawniania tajemnic przedsiębiorstwa, ponieważ nie zawsze i nie we wszystkich państwach członkowskich dostępne są nakazy zaprzestania naruszenia kierowane do osób trzecich, które nie są konkurentami prawowitego posiadacza tajemnicy przedsiębiorstwa.

"Między państwami członkowskimi istnieją również różnice w sposobie traktowania osób trzecich, które pozyskały tajemnicę przedsiębiorstwa w dobrej wierze, a następnie dowiedziały się, podczas korzystania z niej, że jej pozyskanie było możliwe dzięki uprzedniemu bezprawnemu pozyskaniu przez inną osobę" - czytamy w motywie szóstym dyrektywy.

Mówiąc krótko: mimo istnienia TRIPS na terenie Unii Europejskiej - co państwo, to inne zasady. I dyrektywa o ochronie tajemnicy tę niekorzystną sytuację ma ukrócić. A przy tym proponuje wiele nowych rozwiązań, które wprowadzą wszystkich w trwający już przecież od ponad 15 lat XXI wiek.

Niemniej jednak podkreślić należy, że Polska pod względem ochrony własności intelektualnej i przemysłowej prezentuje się na tle europejskim przyzwoicie. Większość mankamentów TRIPS, które zostały zauważone przez decydentów unijnych, rodzimy ustawodawca określił samodzielnie. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nowe przepisy wprowadzą realne zmiany.

Wybrane zmiany, które przyniesie wdrożenie dyrektywy

Od czerwca 2018 r. regulacje na terenie wszystkich państw członkowskich w zakresie ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, w tym, co kluczowe - samej definicji tajemnicy przedsiębiorstwa, powinny być zbliżone do siebie.

W państwach członkowskich obowiązuje kilka różnych modeli ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, przez co prowadzący transgraniczną działalność gospodarczą nieustannie mierzą się z problemem stosowania różnych przepisów w zależności od miejsca popełnienia naruszenia (i ustaleniem właściwości danego prawa).

Tajemnicę przedsiębiorstwa stanowić będzie każda informacja, która:

a) jest poufna w tym sensie, że jako całość lub w szczególnym zestawie i zbiorze ich elementów nie jest ogólnie znana lub łatwo dostępna dla osób z kręgów, które zwykle zajmują się tym rodzajem informacji;

b) ma wartość handlową, ze względu na to, że jest objęta tajemnicą i

c) poddana została przez osobę, która zgodnie z prawem sprawuje nad nią kontrolę, rozsądnym w danych okolicznościach działaniom w celu utrzymania ich w tajemnicy.

Tajemnicę przedsiębiorstwa stanowią "nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności" (art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).

Przedsiębiorca, którego prawa zostały naruszone, będzie mógł złożyć do sądu wniosek o ograniczenie jawności dokumentów bądź rozprawy ze względu na konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

W myśl przepisów prawa polskiego w przypadku wszczęcia postępowania sądowego w celu dochodzenia roszczeń poszkodowany nie może podjąć kroków, które pozwolą na ograniczenie dostępu strony przeciwnej do przedłożonych w postępowaniu dokumentów, które zawierają szczególnie wrażliwą dla niego tajemnicę przedsiębiorstwa.

Pozyskanie informacji objętej tajemnicą przedsiębiorstwa bez zgody przedsiębiorcy będącego jej właścicielem będzie bezprawne zawsze wtedy, gdy jest działaniem, które można uznać za sprzeczne z uczciwymi praktykami handlowymi.

Zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji "przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej" stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, jeżeli zagraża interesowi przedsiębiorcy lub go narusza (art. 11 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).

Przedsiębiorcy powinni chronić sygnalistów ujawniających nieprawidłowości występujące w miejscu pracy. Jednocześnie jednak nie są wskazane konkretne obowiązki, regulacje unijne są blankietowe.

Obecnie nie ma żadnych regulacji w polskim prawie poświęconych ochronie sygnalistów.

Co jest czym

Aby zrozumieć istotę i znaczenie dyrektywy, należy najpierw zdekodować zawarte już w jej nazwie kluczowe pojęcia. Pełna nazwa brzmi bowiem: dyrektywa w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem. Na pierwszy rzut oka widać więc, że unijny prawodawca odróżnia od siebie niejawny know-how oraz niejawne informacje handlowe (tajemnice przedsiębiorstwa).

Tajemniczy know-how

Rzecz w tym, że tak jak wyjaśnienie, czym formalnie jest tajemnica przedsiębiorstwa, nie stwarza większych problemów na gruncie polskiego prawa, tak objaśnienie, jak należy rozumieć know-how, stwarza już trudności. Okazuje się bowiem, że pojęcie know-how ani w prawie własności przemysłowej, ani w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie jest zdefiniowane. Jednak, co ciekawe, definicje know-how znajdziemy w ustawie z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2032; dalej: ustawa o PIT). I to aż dwie.

W art. 5a ust. 34 lit. c ustawy o PIT: Równowartość udokumentowanej wiedzy (informacji) nadającej się do wykorzystania w działalności przemysłowej, naukowej lub handlowej (know-how).

W art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT: Informacje związane ze zdobytym doświadczeniem w dziedzinie przemysłowej, handlowej lub naukowej (know-how).

Uważna analiza obu definicji pozwala dojść do wniosku, że racjonalny ustawodawca zachował się skrajnie nieracjonalnie. Umieścił bowiem w ustawie o PIT dwie definicje tego samego pojęcia. Na dodatek w zupełnie odmienny sposób definiują one know-how.

W pierwszym przypadku mamy do czynienia z równowartością wiedzy (informacji), czyli z czymś, co można przy zastosowaniu odpowiedniego wskaźnika wycenić. W drugim przypadku jednak know-how jest już sam w sobie informacją, czyli definiowany jest w sposób niemajątkowy.

Czym więc naprawdę jest know-how? Tego nie wiemy. Prawodawcy unijnemu bliżej do definicji z art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT, czyli odwołania się do wiedzy, a nie jej równowartości ekonomicznej.

Najprościej na potrzeby analizy zmian zachodzących w związku z koniecznością wdrożenia dyrektywy o ochronie tajemnicy przyjąć, że know-how jest kategorią węższą niż tajemnica przedsiębiorstwa, a zarazem w pełni się mieści w tym, czym jest tajemnica przedsiębiorstwa. Innymi słowy, mimo sporów doktrynalnych, które rozgrzewają prawników, dla przedsiębiorcy najłatwiej będzie przyjąć, że do ochrony know-how należy stosować dokładnie te same zasady, które powinno się stosować przy ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa.

Znana tajemnica

Zdefiniowanie tajemnicy przedsiębiorstwa jest o wiele prostsze. Definicja legalna znajduje się bowiem w art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z tym przepisem przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.

Warto wyróżnić trzy kluczowe elementy definicji.

Otóż po pierwsze, aby mówić o tajemnicy przedsiębiorstwa, musimy mieć do czynienia z "nieujawnioną do wiadomości publicznej informacją".

PRZYKŁAD 1

Ujawnienie niweczy

Firma Januszpol opracowała innowacyjną metodę pakowania mrożonych kurczaków. Zaprojektowane przez nią opakowania są nie tylko trwalsze, lecz także tańsze niż te używane przez konkurencję. Do prototypów opakowań dotarli jednak dziennikarze portalu PakowanieMrozonek.pl. Opublikowali wszelkie informacje, w tym dokumenty pozwalające na stworzenie podobnych opakowań, w witrynie internetowej. News przeczytało 200 tys. internautów.

W takiej sytuacji trudno mówić o tajemnicy przedsiębiorstwa Januszpol.

Po drugie, informacje muszą mieć wartość gospodarczą. Zapoznanie się z nimi przez konkurencję powinno przynieść jej korzyść, a upowszechnienie tej informacji może narazić przedsiębiorstwo na stratę.

PRZYKŁAD 2

Bez wartości gospodarczej

Sprzątaczka na biurku prezesa firmy remontowej Szwagrex znalazła teczkę z etykietą "ściśle tajne". Sprzedała ją konkurencji Szwagrexu. Znajdowały się w niej rysunki prototypu nowego wałka do malowania ścian. Okazało się jednak, że prace nad nowym wałkiem zostały zarzucone już kilka miesięcy temu, gdyż innowacyjny na pierwszy rzut oka produkt po analizie okazał się zupełnie nieopłacalny w produkcji. Wartość rysunków znajdujących się w teczce odpowiadała więc wycenie kilku kartek A4 przez pobliski skup makulatury.

W takiej sytuacji również nie można mówić o tajemnicy przedsiębiorstwa i jej naruszeniu.

Po trzecie, niepodane do wiadomości publicznej informacje mające wartość gospodarczą stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa wtedy, gdy przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.

PRZYKŁAD 3

Nie zadbali o poufność

W firmie Szwagrex wszyscy pracownicy szli śladem prezesa i dokumenty pozostawiali na swoich biurkach, do których dostęp miały i osoby sprzątające, i ochrona budynku. W takiej sytuacji udowodnienie przez Szwagrex, że wejście w posiadanie informacji o dużej wartości gospodarczej przez osoby trzecie stanowi naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, byłoby niezmiernie trudne.

Nowa wizja

Definicja tajemnicy przedsiębiorstwa znajduje się w art. 2 pkt 1 dyrektywy 2016/943. Najprawdopodobniej zostanie więc w tej formie wpisana do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zastępując dotychczasową definicję.

RAMKA 1

Nowa definicja

Tajemnica przedsiębiorstwa - według definicji z art. 2 pkt 1 dyrektywy 2016/943 - oznacza informacje, które spełniają łącznie następujące wymogi:

są poufne w tym sensie, że jako całość lub w szczególnym zestawie i zbiorze ich elementów nie są ogólnie znane lub łatwo dostępne dla osób z kręgów, które zwykle zajmują się tym rodzajem informacji;

mają wartość handlową dlatego, że są objęte tajemnicą;

poddane zostały przez osobę, która zgodnie z prawem sprawuje nad nimi kontrolę, rozsądnym, w danych okolicznościach, działaniom dla utrzymania ich w tajemnicy.

Część ekspertów po opublikowaniu dyrektywy uznała, że w polskim porządku prawnym niewiele się zmieni i nowa definicja jest istotna głównie z punktu widzenia ujednolicenia postrzegania tajemnicy przedsiębiorstwa na terenie całej UE. Tak twierdziła np. Anna Partyka-Opiela, radca prawny w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, na naszych łamach ("Tajemnice firm chronione lepiej i jednakowo w całej Unii", DGP nr 108/2016).

Z praktycznego punktu widzenia zmiany jednak mogą być dla wielu przedsiębiorców istotne. I - niestety - trudne do przewidzenia.

Dotychczasowa definicja wskazywała bowiem, że tajemnicą przedsiębiorstwa jest to, co nie zostało ujawnione do wiadomości publicznej. Nowe brzmienie zawęża krąg do osób, które "zwykle zajmują się tym rodzajem informacji". A co za tym idzie - mniej informacji będzie mogło zostać uznanych za tajemnicę przedsiębiorstwa.

PRZYKŁAD 4

W praktyce może zmienić się wiele

Jan Kowalski, prezes firmy produkcyjnej Kowalex, udał się na konferencję poświęconą innowacjom w biznesie. Wstęp na nią był płatny, w związku z czym w wydarzeniu uczestniczyły wyłącznie osoby realnie zainteresowane tematyką.

W czasie przeznaczonym na pytania słuchaczy Kowalski szczegółowo opisał kłopot, z którym zmagają się jego inżynierowie przy tworzeniu nowego sprzętu, i poprosił o pomoc. Uzyskał ją. Jednak w kilka dni później bogatszy konkurent zaimplementował w swoim przedsiębiorstwie podobne rozwiązanie.

W świetle obowiązującej jeszcze obecnie definicji tajemnicy przedsiębiorstwa należy uznać, że informacja, którą podzielił się Kowalski, nie została ujawniona do wiadomości publicznej, więc stanowi ona tajemnicę przedsiębiorstwa. Jednak już w świetle definicji, która będzie obowiązywała niebawem, informacja stała się łatwo dostępna dla osób z kręgów, które zwykle zajmują się tym rodzajem informacji. A co za tym idzie - przysługiwanie ochrony jest wątpliwe.

Kolejna różnica dotyczy przesłanki trzeciej. Z obowiązującej definicji działania w celu zachowania informacji w poufności muszą być "niezbędne". W świetle nowych regulacji będą musiały być "rozsądne w danych okolicznościach". Eksperci się zastanawiają, która z wersji jest bardziej restrykcyjna. Wydaje się jednak, że ta druga (nowa).

Niezbędność często była rozumiana jako podjęcie jakichkolwiek działań zmierzających do ochrony informacji, czyli np. schowanie dokumentów do szafki i zamknięcie jej na klucz bądź zamontowanie na terenie zakładu pracy monitoringu wizyjnego. Działanie "rozsądne w danych okolicznościach" wskazuje zaś na obowiązek podjęcia czynności, które z jednej strony - zapewniają możliwie najlepszą ochronę tajemnicy, z drugiej zaś - nie uderzają w ekonomiczną wydolność przedsiębiorstwa.

Jak się przygotować

Jakie więc działania powinien podjąć przedsiębiorca, aby w ewentualnym postępowaniu sądowym zostały one uznane za rozsądne? To oczywiście zależy każdorazowo od konkretnego przypadku, niemniej jednak co do zasady środki ochrony dzielimy na ochronę fizyczną oraz ochronę prawną.

Wśród środków ochrony fizycznej poczesne miejsce zajmują monitoring wizyjny oraz reglamentowany dostęp do pomieszczeń (bramki wejściowe, wejście za okazaniem identyfikatora). W większości firm takie środki powinny być wystarczające. Ale nie we wszystkich. Przykładowo w banku lub zakładzie ubezpieczeń konieczne wydaje się stworzenie systemu informatycznego pozwalającego na identyfikację działań podejmowanych przez pracowników (rejestracja tzw. logów w systemie). Jeżeli zatem firma ich nie posiada, to powinna pomyśleć już teraz o zainwestowaniu w odpowiednie środki ochrony. Już dziś należy przeanalizować sytuację w danej firmie, zastanowić się, czy informacje są w wystarczający sposób chronione, aby zostały uznane za tajemnicę, jakie działania warto podjąć.

!Każdy regulamin czy przedstawiona na piśmie polityka dotycząca tajemnicy przedsiębiorstwa, aby zostały uznane za odpowiedni środek zabezpieczenia, muszą być sporządzone w języku polskim.

PRZYKŁAD 5

Tajemnica dobrze chroniona

Recepturę napoju gazowanego Jola znają tylko prezes firmy oraz szef działu produkcji. W wersji spisanej receptura znajduje się w sejfie w gabinecie prezesa.

Takie środki bezpieczeństwa bez wątpienia są wystarczające dla ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

PRZYKŁAD 6

Niewystarczające zabezpieczenie

Recepturę napoju gazowanego Bożena znają prezes firmy, cały zarząd, szef działu produkcji, jego żona. W wersji spisanej receptura opublikowana została jako wiadomość w jednej z zamkniętych grup dyskusyjnych na znanym portalu społecznościowym.

Takie środki bezpieczeństwa bez wątpienia w przyszłości będą niewystarczające, by uznać, że mamy do czynienia z tajemnicą przedsiębiorstwa.

Wśród środków ochrony prawnej wyróżnić należy przede wszystkim obowiązki informacyjne kierowane od pracodawcy do pracowników, spisanie wewnętrznych procedur oraz zawarcie postanowień umownych o zachowaniu poufności lub zakazów konkurencji.

Zawsze konieczny polski przekład

Coraz więcej firm tworzy regulaminy i polityki bezpieczeństwa dotyczące tajemnicy przedsiębiorstwa. Często jednak te dokumenty dostępne są wyłącznie w języku angielskim, jako że w takiej wersji został dany dokument przygotowany przez centralę firmy lub na anglojęzycznym wzorze bazowano.

Każdy regulamin czy polityka dotycząca tajemnicy przedsiębiorstwa, aby została uznana za odpowiedni środek zabezpieczenia, musi być sporządzona w języku polskim. Warto zatem przy okazji przygotowań do wdrożenia dyrektywy pomyśleć o ich przetłumaczeniu.

Podejmij działania ochronne

Z powyższych uwag można odnieść wrażenie, że mniej informacji będzie mogło zostać uznanych za tajemnicę przedsiębiorstwa niż do tej pory. To nieprawda. Nowa definicja nie ogranicza w żadnym razie tego, co będzie mogło co do zasady zostać uznane za tajemnicę przedsiębiorstwa. Stawia jedynie dalej idące wymogi niż te obowiązujące do tej pory. Rzeczywiście więc może się okazać, że mniej informacji zostanie uznanych za tajemnice - ale tylko ze względu na to, że przedsiębiorcy nie dostosują się do zmian.

Z tego też względu tak istotne jest, aby działania dostosowawcze podjąć już teraz; by już od 9 czerwca 2018 r. każda istotna gospodarczo informacja w firmie była chroniona zgodnie z nowymi wymogami.

Oceń, co może być tajemnicą

W ocenie tego, co może być tajemnicą przedsiębiorstwa, pomocne mogą być wybrane sentencje z orzeczeń sądowych. Wynika z nich, że tajemnica może być niekiedy rozumiana bardzo szeroko. Przykładowo - za tajemnicę został uznany także wykaz wykonawców zamówienia wraz z informacjami o ich kwalifikacjach, a nawet wykaz poddostawców.

RAMKA 2

Co może stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa

"Informacje zawarte w uzasadnieniu kosztowym opłat za usługę dostępu do internetu rodzajowo mieszczą się w pojęciu informacji, które mogą stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa".

"Wykaz osób, które będą wykonywać zamówienie, wraz z informacjami o ich kwalifikacjach, stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa".

"Informacje dotyczące dostawców komponentów, oprzyrządowania niezbędnych do produkcji kosiarek mogą stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa, o ile zostały podjęte działania w celu zachowania poufności tych wiadomości".

"Dane zawarte w PIT-5 i F-01 - sprawozdaniu finansowym obrazują zarówno aktywa, jak i pasywa oferentów, dochód, zyski, koszty działalności, straty, zobowiązania finansowe. Niewątpliwie są to informacje poufne - i stanowią tajemnicę przedsiębiorcy w rozumieniu art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji".

"Na tajemnicę przedsiębiorstwa dotyczącą produkcji określonego urządzenia może składać się i zazwyczaj się składa wiedza i doświadczenie, które obejmują cały zespół elementów tworzących proces technologiczno-produkcyjny, w tym rozwiązania konstrukcyjne urządzenia, dokumentację techniczną, sposób (metodę) produkcji, użyte materiały itp. Tajemnicą przedsiębiorstwa jest w takim przypadku cały proces produkcyjny i okoliczność, że jeden z jego elementów, np. konstrukcja urządzenia, jest łatwy do poznania na podstawie informacji powszechnie dostępnych dla osób, które zazwyczaj tym się zajmują, nie pozbawia przedsiębiorcy możliwości objęcia całego procesu poufnością. Na proces taki składa się bowiem wiedza, doświadczenie oraz użyte środki i nakłady, które pozwoliły konkretnemu przedsiębiorcy na wykorzystanie powszechnie dostępnych informacji dotyczących budowy urządzenia i stworzenie, już na podstawie własnych prób i doświadczeń, dokumentacji technicznej, określonego sposobu produkcji, linii technologicznej i użytych materiałów".

Tajemnicą przedsiębiorstwa może być również pomysł, o ile jest on innowacyjny i wystarczająco szczegółowy. Przykładowo koncepcja prowadzenia kampanii reklamowej rozpisana od A do Z będzie mogła zostać uznana za tajemnicę przedsiębiorstwa.

WAŻNE

Nowa definicja tajemnicy stawia dalej idące wymogi niż obowiązujące obecnie. Jeśli przedsiębiorcy nie dostosują się do zmian, to może się okazać, że mniej informacji zostanie uznanych za tajemnice.

Wyłączenie odpowiedzialności - tu też szykują się zmiany

Przedsiębiorcy powinni też zwrócić uwagę na nowe przepisy określające, kiedy i w jakich sytuacjach pozyskanie informacji niejawnych zostanie uznane za zgodne z prawem. Do tych nowych regulacji powinni dostosować swoje działania i środki ochrony

Dyrektywa o ochronie tajemnicy w art. 3 przewiduje cztery sytuacje, gdy pozyskanie tajemnicy przedsiębiorstwa zostanie uznane za zgodne z prawem.

Pozyskana zgodnie z prawem - czyli jak

niezależne odkrycie lub wytworzenie;

obserwację, badanie, rozłożenie na części lub testowanie produktu lub przedmiotu, który został udostępniony publicznie lub który zgodnie z prawem jest w posiadaniu osoby, która pozyskała przedmiotową informację i na której nie ciąży obowiązek prawny ograniczenia pozyskiwania danej tajemnicy przedsiębiorstwa;

wykonywanie prawa do informacji i konsultacji przysługującego pracownikom lub przedstawicielom pracowników zgodnie z prawem unijnym i prawami krajowymi lub praktykami unijnymi i krajowymi;

wszelkie inne praktyki, które w danych okolicznościach uznaje się za zgodne z uczciwymi praktykami handlowymi.

@RY1@i02/2016/252/i02.2016.252.18300300b.101(c).gif@RY2@

PiSZ

Pozyskana zgodnie z prawem - czyli jak

Czwarte wskazanie nie wymaga tłumaczenia. W praktyce opiera się ono na uznaniu przez sąd, że w danej sytuacji nie doszło do naruszenia tajemnicy. Tłumaczenia nie wymaga też sposób pierwszy. W przypadku gdy firma B niezależnie dojdzie do tych samych ustaleń co firma A i np. opracuje i wyprodukuje bardzo podobny produkt o tych samych funkcjach, nie będzie można mówić o naruszeniu tajemnicy przedsiębiorstwa.

Znacznie ciekawsze są dwa pozostałe przypadki.

Unijny prawodawca nie zabrania bowiem praktyki nazywanej jako reverse-engineering. Innymi słowy, przedsiębiorca B, widząc końcowy produkt firmy A, może rozebrać go na części, sprawdzać w dowolny sposób, by ustalić proces jego powstania. Metodą prób i błędów może starać się odwzorować osiągnięcie konkurenta. Gdy mu się to wreszcie uda - nie będzie można mówić o naruszeniu tajemnicy przedsiębiorstwa.

Zagrożenie wycieku

Na te trzy powyższe sposoby przedsiębiorca ma jednak niewielki wpływ. Znacznie większy ma w przypadku wyłączenia dotyczącego wykonywania prawa do informacji i konsultacji przysługującego pracownikom. Może to być niestety jedna z najpopularniejszych ścieżek wycieku tajemnic przedsiębiorstwa, szczególnie istotna w przedsiębiorstwach państwowych podlegających przepisom ustawy z 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 981 ze zm.; dalej: u.k.p.).

Artykuł 14 ust. 1 u.k.p. pozwala pracownikom wybranym w wyborach przez załogę wejść w skład rady nadzorczej. Stanowi on, że od chwili, w której Skarb Państwa przestał być jedynym akcjonariuszem spółki powstałej w wyniku komercjalizacji, postanowienia statutu dotyczące powoływania i odwoływania członków rady nadzorczej mogą być zmienione, z tym że pracownicy zachowują prawo wyboru dwóch członków rady nadzorczej w radzie liczącej do sześciu osób. Przepis kolejny (art. 14 ust. 2 u.k.p.) określa, że wynik wyborów jest wiążący dla walnego zgromadzenia. To zaś oznacza - co wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego - że mamy do czynienia z ustawowym wyjątkiem, który ogranicza akcjonariuszy w swobodnym wykonywaniu prawa głosu i nakłada na nich obowiązek podjęcia uchwały pozytywnej, niezależnie od ich opinii o wybranych przedstawicielach i ich przydatności w pracy rady nadzorczej. Ocenę kandydatów i ich kompetencji ustawodawca pozostawił bowiem pracownikom.

Rzecz w tym, że członkowie rady nadzorczej wybrani przez pracowników najczęściej są lojalni wobec swoich wyborców, a nie wobec pracodawcy. Na porządku dziennym jest ujawnianie przez nich informacji, do których uzyskują dostęp w ramach pełnionego mandatu, w tym informacji, które można by uznać za tajemnicę przedsiębiorstwa. Większość przedsiębiorców zaś nie wyciąga wobec nich konsekwencji, obawiając się zarzutu dyskryminacji wybranego w wyborach i ponadstandardowo chronionego prawem przedstawiciela załogi.

Co więc pozostaje przedsiębiorcy? Wydaje się, że przede wszystkim uczulać wybranych przez pracowników członków rady nadzorczej, że powinni być lojalni przede wszystkim wobec swojego pracodawcy. I jeśli czują potrzebę ujawniania dokumentów, np. wskazujących na błędy w postępowaniu zarządu, niech selekcjonują je w taki sposób, by nie upubliczniać tego, co daje spółce przewagę konkurencyjną na rynku.

!Za dozwoloną praktykę pozyskania tajemnicy przedsiębiorstwa dyrektywa uznaje tzw. reverse-engineering - a więc np. poprzez rozebranie produktu konkurencji, rozłożenie go na części i odwzorowanie metodą prób i błędów.

Sygnaliści już wkrótce pod ochroną

Mimo licznych apeli organizacji pozarządowych w Polsce nadal nie ma żadnych przepisów dotyczących stricte sygnalistów. To się najprawdopodobniej zmieni pod wpływem dyrektywy o ochronie tajemnicy

Prawodawca unijny w motywie 20 dyrektywy 2016/943 wskazuje, że przewidziane w akcie prawnym rozwiązania nie mogą ograniczać możliwości sygnalizowania nieprawidłowości. A co za tym idzie - ochrona tajemnic przedsiębiorstwa nie powinna mieć zastosowania w przypadkach, w których ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa służy interesowi publicznemu w zakresie ujawnienia nieprawidłowości, uchybienia lub działania z naruszeniem prawa o bezpośrednim znaczeniu.

Co to oznacza w praktyce? Trudno powiedzieć. Zdaniem ekspertów to dopiero pierwszy krok poczyniony przez unijnych decydentów w kierunku przyznania szczególnej ochrony sygnalistom. To, co przedsiębiorcy powinni zrobić już teraz, to wprowadzić odpowiedni program ochrony sygnalistów, w tym ochrony ich anonimowości. Może się to odbywać choćby w najprostszy sposób, poprzez rozmieszczenie na terenie zakładu pracy skrzynek, do których można wrzucać anonimowe zgłoszenia występujących nieprawidłowości.

WAŻNE

Za pozyskane zgodnie z prawem uznane będą informacje uzyskane przez wykonywanie prawa do informacji i konsultacji przysługującego pracownikom lub przedstawicielom pracowników zgodnie z prawem unijnym i prawami krajowymi lub praktykami unijnymi i krajowymi. Na przykład przez członków rady nadzorczej.

Procesowe ułatwienia utrudnią pozyskiwanie wiedzy

Ograniczony zostanie krąg osób, które mają dostęp do tajemnicy przedsiębiorstwa w procesie sądowym. W takiej sytuacji ustalenie źródła przecieku i obarczenie go konsekwencjami ma być o wiele prostsze niż dotychczas

Jaki jest jeden z najpopularniejszych sposobów wejścia w posiadanie informacji rynkowego konkurenta? Pozwanie go. Polska procedura cywilna jest na tyle niedoskonała, że wiele firm woli przegrać proces o niewielkiej wartości przedmiotu sporu niż przedstawić dowody, które pozwoliłyby na wygraną. A to dlatego, że zachowanie w tajemnicy dokumentów - zarówno przed konkurencją, jak i choćby dziennikarzami przychodzącymi do sądu - jest dla firmy więcej warte niż wypłata określonej sumy pieniężnej.

Z tym problemem przez lata mierzyły się nie tylko polskie firmy. Dostrzegł to unijny prawodawca. Dlatego oprócz zmian dotyczących samej tajemnicy przedsiębiorstwa w dyrektywie o ochronie tajemnicy znaleźć można także istotne novum natury proceduralnej.

W art. 9 ust. 1 dyrektywy znaleźć możemy dość ogólnikowe wskazanie, że państwa członkowskie muszą zapewnić, aby strony, ich prawnicy lub inni przedstawiciele, urzędnicy sądowi, świadkowie, biegli oraz wszystkie inne osoby biorące udział w postępowaniu sądowym dotyczącym bezprawnego pozyskania, wykorzystywania lub ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa lub mające dostęp do dokumentów stanowiących część takiego postępowania sądowego nie mogły wykorzystywać ani ujawniać jakiejkolwiek tajemnicy przedsiębiorstwa lub domniemanej tajemnicy przedsiębiorstwa, którą właściwe organy sądowe, w odpowiedzi na należycie uzasadniony wniosek zainteresowanej strony, określiły jako poufną i o której dowiedziały się w wyniku takiego udziału lub dostępu.

Tylko ograniczony krąg

Pojawia się jednak pytanie, w jaki sposób to w praktyce osiągnąć. Zakaz wykorzystywania informacji nabytych w toku postępowania sądowego, które mogłyby stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa, istnieje przecież już teraz. Jest jednak bez trudu obchodzony, a udowodnienie komuś wykorzystywania pozyskanych w trakcie postępowania informacji - graniczy z cudem.

Unijny prawodawca proponuje więc rozwiązanie dość proste, ale chyba skuteczne. Otóż zgodnie z art. 9 ust. 2 lit. a dyrektywy dostęp do wszelkich dokumentów zawierających tajemnice przedsiębiorstwa lub domniemane tajemnice przedsiębiorstwa, przedkładanych przez strony lub osoby trzecie, zostanie ograniczony w ten sposób, że zapoznać się z materiałami będzie mógł jedynie wąski krąg osób. Przykładowo więc z informacjami przekazywanymi przez powoda zapoznać się będzie mógł jedynie jeden bądź dwóch pracowników powoda oraz jego profesjonalny pełnomocnik. Wówczas przy tak ograniczonym kręgu osób w razie wykorzystania informacji stanowiącej tajemnicę przedsiębiorstwa pozwanego przez firmę powoda ustalenie źródła przecieku i obarczenie go konsekwencjami będzie o wiele prostsze niż dotychczas.

Groźna broń

W świetle rosnącej roli ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa wzrosnąć powinno też znaczenie potężnej instytucji prawnej w postaci postępowania zabezpieczającego ex parte. Polega ono na tym, że wnioskodawca wykazuje jednostronnie przed sądem, iż inny podmiot naruszył tajemnicę jego przedsiębiorstwa, a całe postępowanie odbywa się bez udziału drugiej strony. Od wnioskodawcy należy więc jedynie, czy przekona sąd do swoich racji, czy nie. Jeżeli tak, może się okazać, że zastosowanie zabezpieczenia będzie dla rynkowego konkurenta bardziej dotkliwe niż ewentualne konsekwencje wynikające z późniejszego wyroku. Przykładowo dotkliwą konsekwencją dla naruszającego może okazać się zabezpieczenie, jeżeli jest to partia towaru szybkozbywalnego.

PRZYKŁAD 7

Zabezpieczenie partii towaru

Firma Mleczny Przysmak zajmuje się produkcją nabiału. W ostatnim czasie zaczęła sprzedawać świeże mleko w nowych wygodnych w użytkowaniu opakowaniach, łudząco podobnych do opakowań konkurencji. Pewnego dnia właściciel Mlecznego Przysmaku otrzymuje informację o tym, że w ramach zabezpieczenia sąd zakazał mu zbywania produktów objętych postępowaniem (art. 755 par. 1 pkt 2 k.p.c.), czyli świeżego mleka w opakowaniu. W praktyce cały wyprodukowany towar, z uwagi na to, że należy do szybko psujących się, będzie musiał zostać zutylizowany. Jeśli więc Mleczny Przysmak naruszył tajemnicę przedsiębiorstwa konkurenta, to poniesie konsekwencje o wiele dalej idące niż te wynikające z wyroku sądu.

Dla kogo zmiany

Gdy tylko dyrektywa o ochronie tajemnicy została w czerwcu przyjęta, przedstawiciele dużych firm zachwalali nowe prawo. "Już od wielu lat organizacje pracodawców zrzeszonych w BUSINESSEUROPE postulowały, by kwestie zabezpieczenia tajemnicy handlowej były uregulowane na poziomie UE w sposób ujednolicony i lepiej chroniący interesy firm. Zwłaszcza że obecnie w poszczególnych krajach obowiązują bardzo różne przepisy, różne definicje" - tłumaczył na łamach DGP Jakub Wojnarowski, zastępca dyrektora generalnego Konfederacji Lewiatan.

Eksperci jednak mieli wątpliwości, czy wszyscy skorzystają. Mecenas Anna Partyka-Opiela twierdziła, że bardzo szeroka definicja tajemnicy przedsiębiorstwa zawarta w dyrektywie może pozwolić na nadużywanie praw przez większe przedsiębiorstwa w stosunku do swoich mniejszych konkurentów. - Pojawiają się obawy, że podmioty, które dysponują większym potencjałem i lepszym zapleczem środków prawnych, mogą próbować wykorzystywać tę definicję rozszerzająco - wskazywała prawniczka.

Czy tak będzie rzeczywiście? Trudno jednoznacznie wyrokować. Cel unijnego prawodawcy jest - jak on sam twierdzi - zgoła odmienny. W motywie 2 dyrektywy wskazuje on, że małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) cenią tajemnice przedsiębiorstwa nawet w większym stopniu i bardziej na nich polegają niż na ochronie patentowej i innych rodzajach praw własności intelektualnej. Dlaczego? Powód jest prozaiczny. Ochrona patentowa kosztuje i dla niewielkiego biznesu jest to koszt znaczący. Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa wymaga zaś tylko i aż przedsięwzięcia kroków wymaganych przez prawodawcę, by dana informacja została uznana za spełniającą warunki uznania za tajemnicę. Istnieje więc szansa, by znacznie taniej ochronić to, co może dać danej firmie przewagę konkurencyjną na rynku.

Czego można domagać się przed sądem

zaniechanie niedozwolonych działań,

usunięcie skutków niedozwolonych działań,

złożenie jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie,

naprawienie wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych,

wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych,

zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego - jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

@RY1@i02/2016/252/i02.2016.252.18300300b.102(c).gif@RY2@

PiSZ

Czego można domagać się przed sądem

RAMKA 1.

7 rad, co przedsiębiorca może zrobić już teraz

Zweryfikować, czy środki ochrony fizycznej w zakładzie pracy są wystarczające do zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa.

Wprowadzić politykę obiegu dokumentów w firmie.

Przetłumaczyć wszystkie regulaminy, polityki i broszury adresowane do pracowników na język polski.

Przeprowadzić szkolenie dla pracowników z zakresu ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa i zmian zachodzących w wyniku wejścia w życie dyrektywy o ochronie tajemnicy (uczulić m.in. na informacje przekazywane na konferencjach oraz kolegom z branży).

Zobowiązać kluczowych pracowników do podpisania postanowień o poufności lub zakazie konkurencji.

Wyznaczyć pracownika, który będzie miał dostęp do dokumentów przeciwników procesowych w ewentualnych postępowaniach.

Wdrożyć system ochrony sygnalistów (np. poprzez rozstawienie na terenie zakładu pracy skrzynek, do których można wrzucać anonimowo zgłoszenia).

OPINIE EKSPERTÓW

@RY1@i02/2016/252/i02.2016.252.18300300b.801.jpg@RY2@

Karolina Stawicka adwokat, counsel, kieruje praktyką prawa pracy w kancelarii Bird & Bird

Podstawą ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa w postępowaniach cywilnych jest obecnie art. 153 par. 11 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.). Sąd na wniosek strony postępowania może wyłączyć jawność postępowania dla osób trzecich, w szczególności dla publiczności, w całości lub w części dotyczącej tajemnicy przedsiębiorstwa. Tego rodzaju ochrona wydaje się niedoskonała, ponieważ wyłącza jedynie jawność zewnętrzną postępowania. Może to powodować problemy dla przedsiębiorców, szczególnie jeżeli stroną przeciwną jest podmiot potencjalnie zainteresowany informacjami stanowiącymi tajemnicę. Jedynie w postępowaniu przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) tajemnica przedsiębiorstwa jest szczególnie chroniona poprzez ograniczenie jawności wewnętrznej postępowania.

Dyrektywa 2016/943 nie wprowadza rewolucyjnych zmian w ochronie tajemnicy po dokonaniu jej naruszenia. Niemniej jednak zmiana przepisów krajowych będzie szła w kierunku większego zabezpieczenia interesów strony w postępowaniu sądowym na poziomie dostępu do informacji, które mogą taką tajemnicę stanowić. Oznacza to, że we wszystkich postępowaniach cywilnych, w których występować będą elementy stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa, poziom ochrony będzie zbliżony do tego w postępowaniu przed SOKiK. Wśród środków, jakie będzie mógł wykorzystać sąd, dyrektywa zapowiada ograniczenie dostępu do dokumentów zawierających tajemnice przedsiębiorstwa, ograniczenie udziału w rozprawach i posiedzeniach, a także udostępnianie orzeczeń sądowych w wersjach nieopatrzonych klauzulą poufności w formie uniemożliwiającej zapoznanie się z informacją chronioną. Dyrektywa wprowadza jednak konieczność zapewnienia dostępu do dokumentów oraz udziału w rozprawach i posiedzeniach co najmniej jednej osobie fizycznej z każdej ze stron oraz prawnikom lub innym przedstawicielom w postępowaniu sądowym.

Choć dyrektywa 2016/943 w zakresie ochrony tajemnic przedsiębiorstwa w postępowaniu cywilnym stanowi krok w dobrym kierunku, to jednak z praktycznego punktu widzenia istnieją obawy, że jest to krok niewystarczający.

@RY1@i02/2016/252/i02.2016.252.18300300b.802.jpg@RY2@

Marta Koremba rzecznik patentowy w kancelarii Bird & Bird

Dyrektywa 2016/943 nie wprowadza żadnych ograniczeń co do formy, w jakiej tajemnica ta ma być przechowywana bądź przekazywana, ani nawet wymogu, by była ona utrwalona. Z uwagi na wymogi dowodowe przedsiębiorcy muszą być w stanie udokumentować środki, które podjęli w celu ochrony swoich poufnych informacji. Wskazane jest uzyskanie od osób mających dostęp do takich informacji oświadczeń o zobowiązaniu do zachowania poufności, jak również wdrożenie innych środków ochrony (np. dozór fizyczny, kontrola dostępu do pomieszczeń, monitoring, środki techniczne zapewniające bezpieczeństwo sieci informatycznych itd.). Dochodzenie ochrony informacji poufnych przekazywanych ustnie bez zachowania jakichkolwiek udokumentowanych procedur bezpieczeństwa może być bardzo utrudnione lub wręcz niemożliwe.

Z jednej strony celem dyrektywy nie jest wprowadzenie nowego prawa własności intelektualnej. Z drugiej strony jednak zaproponowane środki ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa w dużej mierze odpowiadają tym znanym w polskim prawie autorskim czy prawie własności przemysłowej. Dyrektywa wprowadza pojęcie towarów stanowiących naruszenie, tj. towarów, których projekt, cechy charakterystyczne, funkcjonowanie, produkcja lub wprowadzanie do odbioru znacznie zyskują w wyniku naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa.

Definicja ta jest bardzo szeroka i teoretycznie może rozciągać się np. na produkty, które pośrednio naruszają patent innego przedsiębiorcy bądź które zostały wprowadzone do obrotu z wykorzystaniem praktyk marketingowych objętych tajemnicą innego przedsiębiorcy. Sąd może w takiej sytuacji zakazać oferowania i wprowadzania do obrotu takich towarów stanowiących naruszenie czy wręcz nakazać wycofanie ich z rynku, pozbawienie naruszających cech lub zniszczenie. Sąd może również zastosować wobec takich towarów środki tymczasowej ochrony, tj. nakazać zajęcie naruszających towarów na czas procesu. Nowe przepisy powinny zatem zapewniać dysponentom tajemnicy przedsiębiorstwa wyższy poziom ochrony, tym bardziej że tajemnicę przedsiębiorstwa stanowić może każda poufna informacja, mająca choćby potencjalnie wartość handlową.

@RY1@i02/2016/252/i02.2016.252.18300300b.803.jpg@RY2@

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

@PatrykSlowik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.