Sąd pyta TSUE o uciekających z majątkiem za granicę
Czy wierzyciel może skutecznie wytoczyć powództwo przed polskim sądem ze skargi pauliańskiej przeciwko podmiotowi z innego kraju członkowskiego Unii Europejskiej? O tym prawdopodobnie zdecyduje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytanie prejudycjalne w tej sprawie zadał mu właśnie Sąd Okręgowy w Szczecinie.
Szczeciński sąd rozpatrywał skargę pauliańską firmy, która nie mogła zaspokoić się z majątku dłużnika, bo ta zbyła go na rzecz osoby trzeciej - spółki z siedzibą w Hiszpanii. Problem w tym, że teraz wierzyciel musiałby dochodzić roszczeń przed sądem w Hiszpanii, bo - co do zasady - powód podąża za pozwanym. A to bardzo utrudnia działania i rodzi dodatkowe koszty.
- Pojawia się jednak pytanie: skoro wierzyciel podważa umowę, która została zawarta między jego dłużnikiem a osobą trzecią, a umowę tę zawarto i wykonano przecież w Polsce, to czy w tym wypadku nie można skorzystać z tzw. jurysdykcji szczególnej, wynikającej z art. 7 pkt 1 lit. a rozporządzenia Bruksela I bis? Dopuszcza ona możliwość pozywania w "sprawach dotyczących umów" przed sąd państwa, w którym doszło do wykonania zobowiązań z tych umów - mówi Bartłomiej Sierakowski z kancelarii Zimmermann, która reprezentuje powoda w sprawie przed sądem w Szczecinie. Inaczej mówiąc, czy wierzyciel mógłby wytoczyć powództwo w kraju, w którym zawarta została kwestionowana przez niego umowa?
I o to właśnie zapytał szczeciński sąd Trybunał Sprawiedliwości UE (numer sprawy C-337/17). ⒸⓅ
JP
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu