Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Telewizje pod butem monopolu?

19 kwietnia 2018

Czy narzucanie różnych stawek licencyjnych za ten sam produkt przez organizację, która ma dominującą pozycję, stanowi samo w sobie naruszenie prawa konkurencji? A może znaczenie ma to, jak radzi sobie gorzej traktowany przedsiębiorca? Rozstrzygnie to dziś Trybunał Sprawiedliwości UE.

Sprawa, która do niego trafiła, dotyczy Portugalii, ale orzeczenie będzie miało znaczenie dla wszystkich państw członkowskich UE. Chodzi bowiem o interpretację części art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

Artykuł ten mówi, że niezgodne z rynkiem wewnętrznym i zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej na rynku wewnętrznym lub na znacznej jego części, w zakresie, w jakim może wpływać na handel między państwami członkowskimi. Artykuł 102 akapit drugi lit. c stanowi, że nadużycie może polegać m.in. na stosowaniu wobec partnerów handlowych nierównych warunków do świadczeń równoważnych i stwarzaniu im przez to niekorzystnych warunków konkurencji.

Portugalski sąd ds. konkurencji, regulacji i nadzoru powziął jednak wątpliwość, czy o złamaniu prawa należy mówić w sytuacji, w której niewątpliwie jeden z przedsiębiorców musi zapłacić za licencję znacznie więcej niż jego konkurent, ale jednocześnie wcale nie utrudnia mu to prowadzenia biznesu.

W sprawie zawisłej przed trybunałem chodzi o działalność portugalskiego stowarzyszenia zajmującego się zbiorowym zarządzaniem prawami artystów i wykonawców. Formalnie nie ma ono monopolu, ale jest jedynym działającym w Portugalii podmiotem. Media, w tym nadawcy telewizyjni, muszą więc z nim współpracować. Sęk w tym, że stowarzyszenie stosuje różne stawki za licencje. Jedna z firm uznała, że narzucanie jej wyższych opłat niż jej bezpośredniemu konkurentowi stanowi naruszenie prawa konkurencji. Tak by bez wątpienia było, gdyby gorzej traktowana spółka wskutek zróżnicowania cen nie była w stanie podjąć rywalizacji na portugalskim rynku. Sęk w tym, że nie dość, iż nadal na nim działa, to na dodatek z roku na rok się rozwija. Różnice w cenach za licencje zaś w żaden sposób nie utrudniają prowadzenia biznesu.

Idzie więc o to, czy w świetle art. 102 TFUE liczy się sam fakt nierównego traktowania działających na tym samym rynku podmiotów, czy też istotny jest skutek w postaci utrudnienia w funkcjonowaniu tego traktowanego gorzej.

Rzecznik generalny TS UE Nils Wahl przychyla się do tej drugiej koncepcji.

"Stosowanie w braku wszelkiego obiektywnego uzasadnienia przez przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą w stosunku do niektórych spośród jego licencjobiorców cen wyższych niż ceny praktykowane wobec pozostałych licencjobiorców stanowi nadużycie w rozumieniu art. 102 akapit drugi lit. c) TFUE wtedy i tylko wtedy, gdy praktyka ta stwarza tym pierwszym niekorzystne warunki konkurencji w porównaniu z pozostałymi licencjobiorcami, z którymi ci pierwsi pozostają w stosunku konkurencji" - wskazał Wahl w swojej opinii.

Spółka skarżąca uważa jednak, że przyzwolenie na niewielkie różnice stawek może przełożyć się na to, że w przyszłości faktyczny monopolista pójdzie jeszcze dalej i zróżnicuje opłaty w większym stopniu.

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

@PatrykSlowik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.